Forum DDN - Drogowskazy do Nieba.
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 5 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Autor Wiadomość
Admin_DDN
 Tytuł: 2 II - Ofiarowanie Pańskie
PostNapisane: 24 sty 2014, o 15:33 
Offline
1000p
1000p
Postów: 6492
Skąd: Polska
2 lutego - Ofiarowanie Pańskie

Obrazek

Nazwa obchodzonego 2 lutego święta wywodzi się od dwóch terminów greckich: Hypapante oraz Heorte tou Katharismou, co oznacza święto spotkania i oczyszczenia. Oba te święta były głęboko zakorzenione w tradycji Starego Testamentu.
Na pamiątkę ocalenia pierworodnych synów Izraela podczas niewoli egipskiej każdy pierworodny syn u Żydów był uważany za własność Boga. Dlatego czterdziestego dnia po jego urodzeniu należało zanieść syna do świątyni w Jerozolimie, złożyć go w ręce kapłana, a następnie wykupić za symboliczną opłatą 5 syklów. Równało się to zarobkowi 20 dni (1 sykl albo szekel to 4 denary lub drachmy, czyli zapłata za 4 dni pracy robotnika niewykwalifikowanego). Równocześnie z obrzędem ofiarowania i wykupu pierworodnego syna łączyła się ceremonia oczyszczenia matki dziecka. Z tej okazji matka była zobowiązana złożyć ofiarę z baranka, a jeśli jej na to nie pozwalało zbyt wielkie ubóstwo - przynajmniej ofiarę z dwóch synogarlic lub gołębi. Fakt, że Maryja i Józef złożyli synogarlicę, świadczy, że byli bardzo ubodzy.

Święto Ofiarowania Pańskiego przypada czterdziestego dnia po Bożym Narodzeniu. Jest to pamiątka ofiarowania Pana Jezusa w świątyni jerozolimskiej i dokonania przez Matkę Bożą obrzędu oczyszczenia.
Kościół wszystkim ważniejszym wydarzeniom z życia Chrystusa daje w liturgii szczególnie uroczysty charakter. Święto Ofiarowania Pana Jezusa należy do najdawniejszych, gdyż było obchodzone w Jerozolimie już w IV w., a więc zaraz po ustaniu prześladowań. Dwa wieki później pojawiło się również w Kościele zachodnim.
Tradycyjnie dzisiejszy dzień nazywa się dniem Matki Bożej Gromnicznej. W ten sposób uwypukla się fakt przyniesienia przez Maryję małego Jezusa do świątyni. Obchodom towarzyszyła procesja ze świecami. W czasie Ofiarowania starzec Symeon wziął na ręce swoje Pana Jezusa i wypowiedział prorocze słowa: "Światłość na oświecenie pogan i na chwałę Izraela" (Łk 2, 32). Według podania procesja z zapalonymi świecami była znana w Rzymie już w czasach papieża św. Gelazego w 492 r. Od X w. upowszechnił się obrzęd poświęcania świec, których płomień symbolizuje Jezusa - Światłość świata, Chrystusa, który uciszał burze, był, jest i na zawsze pozostanie Panem wszystkich praw natury. Momentem najuroczystszym apoteozy Chrystusa jako światła, który oświeca narody, jest podniosły obrzęd Wigilii Paschalnej - poświęcenie paschału i przepiękny hymn Exultet.
W Kościele Wschodnim dzisiejsze święto (należące do 12 najważniejszych świąt) nazywane jest Spotkaniem Pańskim (Hypapante), co uwypukla jego wybitnie chrystologiczny charakter. Prawosławie zachowało również, przejęty z religii mojżeszowej, zwyczaj oczyszczenia matki po urodzeniu dziecka - po upływie 40 dni od porodu (czyli po okresie połogu) matka po raz pierwszy przychodzi do cerkwi, by w pełni uczestniczyć w Eucharystii. Ślad tej tradycji był kultywowany w Kościele przedsoborowym - matka przychodziła "do wywodu" i otrzymywała specjalne błogosławieństwo; było to praktykowane zazwyczaj w dniu chrztu dziecka i - tak jak wówczas także chrzest - poza Mszą św. Zwyczaj ten opisał Reymont w "Chłopach".
W Polsce święto Ofiarowania Pana Jezusa ma nadal charakter wybitnie maryjny (do czasów posoborowej reformy Mszału w 1969 r. święto to nosiło nazwę "Oczyszczenia Maryi Panny" - "In purificatione Beatae Mariae Virginis"). Polacy widzą w Maryi Tę, która sprowadziła na ziemię niebiańskie Światło i która nas tym Światłem broni i osłania od wszelkiego zła. Dlatego często brano do ręki gromnice, zwłaszcza w niebezpieczeństwach wielkich klęsk i grożącej śmierci. Niegdyś wielkim wrogiem domów w Polsce były burze, a zwłaszcza pioruny, które zapalały i niszczyły domostwa, przeważnie wówczas drewniane. Właśnie od nich miała strzec domy świeca poświęcona w święto Ofiarowania Chrystusa. Zwykle była ona pięknie przystrajana i malowana. W czasie burzy zapalano ją i stawiano w oknach, by prosić Maryję o ochronę. Gromnicę wręczano również konającym, aby ochronić ich przed napaścią złych duchów.
Ze świętem Matki Bożej Gromnicznej kończy się w Polsce okres śpiewania kolęd, trzymania żłóbków i choinek - kończy się tradycyjny (a nie liturgiczny - ten skończył się świętem Chrztu Pańskiego) okres Bożego Narodzenia. Dzisiejsze święto zamyka więc cykl uroczystości związanych z objawieniem się światu Słowa Wcielonego. Liturgia po raz ostatni w tym roku ukazuje nam Chrystusa-Dziecię.




Obrazek

Ofiarowanie Chrystusa w świątyni



Od 1997 r. 2 lutego Kościół powszechny obchodzi ustanowiony przez Jana Pawła II Dzień Życia Konsekrowanego, poświęcony modlitwie za osoby, które oddały swoje życie na służbę Bogu i ludziom w niezliczonych zakonach, zgromadzeniach zakonnych, stowarzyszeniach życia apostolskiego i instytutach świeckich. Pamiętajmy o nich w podczas naszej dzisiejszej modlitwy na Eucharystii.



źródło: http://brewiarz.pl/czytelnia/swieci/02-02.php3

_________________
+ Z Bogiem i Maryją.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Admin_DDN
 Tytuł: Re: 2 II - Ofiarowanie Pańskie
PostNapisane: 24 sty 2014, o 15:34 
Offline
1000p
1000p
Postów: 6492
Skąd: Polska
Więcej. Ważne informacje:

:arrow: http://liturgia.wiara.pl/doc/418966.Ofiarowanie-Panskie

_________________
+ Z Bogiem i Maryją.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Admin_DDN
 Tytuł: Re: 2 II - Ofiarowanie Pańskie
PostNapisane: 24 sty 2014, o 15:34 
Offline
1000p
1000p
Postów: 6492
Skąd: Polska
Święto Ofiarowania Pańskiego - Matki Bożej Gromnicznej
Krzysztof Szewczyk


Czterdziestego dnia po Bożym Narodzeniu Kościół obchodzi święto Ofiarowania Pańskiego, zwane dawniej świętem Oczyszczenia Najświętszej Maryi Panny. W polskiej tradycji - świętem Matki Bożej Gromnicznej. Ofiarowanie Pana Jezusa w świątyni jerozolimskiej było ważnym wydarzeniem w życiu Świętej Rodziny. Św. Łukasz Ewangelista tak je opisuje: „Gdy zaś nadszedł dzień poddania ich, zgodnie z Prawem Mojżeszowym, oczyszczeniu, zanieśli Go do Jerozolimy, aby był ofiarowany Panu, według tego, co jest napisane w Prawie Pańskim: Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu. Mieli również złożyć ofiarę zgodnie z tym, co jest powiedziane w Prawie Pańskim: parę synogarlic lub dwa gołąbki” (Łk 2, 22-24). Według Prawa Mojżeszowego każda kobieta przez czterdzieści dni po urodzeniu chłopca, a przez osiemdziesiąt dni po urodzeniu dziewczynki pozostawała nieczysta. Nie wolno jej było dotykać niczego świętego ani wchodzić do świątyni. Po upływie tego czasu matka musiała przynieść do świątyni jednorocznego baranka. „Jeśli zaś ona jest zbyt uboga, aby przynieść baranka, to przyniesie dwie synogarlice albo dwa młode gołębie, jednego na ofiarę całopalną i jednego na ofiarę przebłagalną za nią i będzie oczyszczona” (Kpł 12, 8). Podstawą tego przepisu była myśl o kontraście między absolutną świętością Boga a grzesznym człowiekiem. Grzech pierwszych rodziców sprowadził na ziemię śmierć, zszargał daną ludziom świętość. Odtąd dobro przeplata się ze złem w ludzkim życiu, już od narodzin. Ale pragnącym świętości Bóg zezwolił na oczyszczenie. Matka Boża nie musiała poddawać się tym przepisom, bo narodziła się bez grzechu pierworodnego, a Syna swego poczęła i urodziła w dziewictwie. Tak chciał Bóg. Pomimo to dopełniła nakazanego prawem obowiązku: udała się do świątyni i złożyła ofiarę ubogich kobiet - dwa gołąbki. Była posłuszna Prawu, nie chciała wywołać zgorszenia uchylaniem się od przepisów, ponieważ o Jej dziewictwie wiedział tylko św. Józef. Pamiątkę tego dnia, w którym w jerozolimskiej świątyni starzec Symeon wziął na ręce sześciotygodniowe Dzieciątko, uniósł Je wysoko z najwyższą czcią, poznając w Nim Zbawiciela świata, Kościół obchodził już w IV w. Od połowy V w. ustalono datę 2 lutego jako święto Prezentacji Dzieciątka Jezus. W VII w. pojawia się nazwa Oczyszczenia Najświętszej Maryi Panny. Tego dnia święci się w kościołach świece. Blask ich płomieni rozprasza mrok nocy, ale jest niczym wobec tej jasności, którą przyniósł na świat Chrystus: „Ja jestem światłem dla świata. Kto idzie za Mną, nigdy nie będzie chodził w ciemnościach, lecz będzie miał światło życia” (J 8,12). Chrystusowe światło wydobyło ludzkość z mroku grzechu i beznadziei, a płomyczek świecy poświęconej w Dniu Ofiarowania Pańskiego ma o tym przypominać.
Poświęcone 2 lutego świece, jakby widomy znak Bożej jasności, zapalano w trudnych chwilach, kiedy tylko interwencja Opatrzności mogła pomóc. Podczas burzy stawiano te świece w oknach, stąd nazwa - gromnice. Gromnicami zażegnywano klęski gradowe, ich dymem kreślono znaki krzyża na drzwiach, piecu, oknach i belkach stropowych jako zapory przeciw nieczystym siłom i nieszczęściom. W każdym domu była przynajmniej jedna gromnica. Zapalano ją przy konającym, aby jej światło - płomyk Bożej miłości - ogarnęło umierającego w ostatniej ziemskiej chwili, ulżyło w cierpieniu i poprowadziło wprost do wiekuistej światłości. Dzisiaj, w wielu domach zobaczyć można jeszcze obrazki przedstawiające Matkę Bożą owianą śnieżną nawałnicą, gestem pełnym troski osłaniającą płomień gromnicy. W dali z jednej strony widniały przysypane śniegiem chatynki, porozrzucane wśród pagórków, a z drugiej strony stado wilków. Bestie powyciągały szyje, wyjąc z głodu. Najświętsza Panienka stanęła między nimi a uśpioną wsią i żadne ze strasznych zwierząt nie ośmieliło się przekroczyć granicy blasku niesionego przez Nią światła. Wilki osaczyłyby i pożarły ludzi, tak jak zło osacza ludzkie dusze, ale Najlepsza Matka czuwa nad swoimi dziećmi i otacza je opieką. „Dawne zdają się te wilcze historie - opowiada Z. Kossak - lecz czyż są istotnie tak dawne? Na Śląsku Cieszyńskim w okresie pierwszej wojny światowej gazda z przysiółka Witaliusz, opodal Skoczowa, pojechał z synem w wilię Gromnicznej do lasu po drzewo. Zabawili się przydługo, mrok zeszedł i nim zdążyli z lasu wyjechać, zwęszyły ich wilki. Całe stado. Ścigani, ledwo że zdążyli wpaść do kamiennej pasterskiej koszary, z jednej strony otwartej, i w tym wejściu rozpalili ogień. Wilcy ognia się boją. W śmiertelnym strachu stary i młody przez całą noc dokładali drew, modląc się do Najświętszej Panny, a wilki z drugiej strony ogniowego wału czekały, rychło oblężonym paliwa zabraknie. Oj, kuso było z paliwem, spalili już wszystko, co w dzień narąbali, potem poszły deski z sań, potem płozy... Bogu dzięki, jednak starczyło ognia do świtu, a gdy się rozwidniło, wilki odeszły jak mary. Dzień, nie pora dla nich. Gazda z chłopcem siedli na konia i co tchu do domu. W chacie nie było nikogo, bo gaździna poszła do Górek Wielkich na Mszę św. Oni dwaj namodlili się przez tę noc jak nigdy w życiu, więc już do kościoła nie poszli, pragnąc tylko jeść i spać”. Dzień Matki Bożej Gromnicznej kończył okres świątecznych zabaw. Kto nie wyrzucił choinki na Trzech Króli, zrobił to teraz. Kolędnicy kończyli obchody, schowali gwiazdę, królewską koronę i anielskie skrzydła. Wieczorami już nie było słychać kolęd. Panny, które nie znalazły mężów, znów musiały czekać ze ślubem aż do Wielkanocy. „Od Matki Bożej Gromnic będą dziewki trąbić” (płakać). A niezdecydowani kawalerowie nieraz słyszeli: „W dzień Panny Gromnicznej bywaj zdrów, mój śliczny!”


źródło: http://www.niedziela.pl/artykul/24246/n ... go---Matki

_________________
+ Z Bogiem i Maryją.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Admin_DDN
 Tytuł: Re: 2 II - Ofiarowanie Pańskie
PostNapisane: 24 sty 2014, o 15:35 
Offline
1000p
1000p
Postów: 6492
Skąd: Polska
DARIUSZ PIÓRKOWSKI SJ
Stworzeni dla światła




Różne były koleje kształtowania się święta Ofiarowania Pańskiego. O jego początkach dowiadujemy się m. in. z manuskryptu odnalezionego w 1884 roku przez włoskiego uczonego. Badacz natrafił w nim na zapiski pewnej kobiety imieniem Egeria, która pod koniec IV wieku udała się z pielgrzymką do Ziemi Świętej. Przebywając z wizytą w Jerozolimie, ok. 386 r. zanotowała, iż „czterdziesty dzień po Epifanii [Bożym Narodzeniu] jest tu obchodzony naprawdę bardzo uroczyście. Tego dnia ma miejsce procesja do Anastasis [Bazylika Zmartwychwstania] i wszyscy w niej biorą udział, jak i wszystko jest sprawowane w sposób uroczysty, podobnie jak podczas Paschy”. Z dalszej relacji Egerii wyraźnie wynika, że wysoka ranga uroczystości opierała się na jeszcze dobitniejszym ukazaniu prawdy, zakorzenionej już w tajemnicy Wcielenia, że Jezus jest „światłością świata” (J 8, 12). W ciągu wieków z różnych powodów nastąpiło jednak znaczne przesunięcie akcentów. Dziwnym trafem na czoło wysunął się fakt oczyszczenia Matki Bożej, przez co święto przybrało charakter maryjny. Czterdziesty dzień po Narodzeniu obchodzono w tymże duchu aż do 1970 roku, kiedy to przywrócono mu pierwotną nazwę i wymowę. Za kluczowy uznano hymn Symeona, w którym podkreśla on powszechną zbawczą misję Jezusa Chrystusa.

Święto Ofiarowania to ostatni takt w symfonii opiewającej radość Narodzenia Pańskiego a jednocześnie pomost łączący tę tajemnicę z wydarzeniem śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. Środkiem, który ma nam posłużyć do lepszego zrozumienia tego nierozerwalnego związku, jest symbol światła. Ale od razu pojawia się tutaj pewien kłopot. W naszych czasach, w których ogromny rozmach ludzkiej twórczości oraz związana z nią dominacja pragmatyczno – technicznego potencjału rozumu odsuwają na dalszy plan jego mądrościowo-kontemplacyjną właściwość, zdolność odczytywania symboli zdaje się być poważnie zachwiana. Bo czyż, na przykład, nie oswoiliśmy się za nadto ze światłem, które łatwo zapalić pstryknięciem wyłącznika? Czy w świetle dostrzegamy jeszcze coś więcej niż tylko służkę na nasze zawołanie? Czy wychwytujemy głębsze przesłanie, jakie ono do nas kieruje? A może sprowadziliśmy je wyłącznie do rzędu instrumentu na podobieństwo telewizora, samochodu, komputera? Naturalne żywioły, jak ogień czy woda, nie równają się ot tak po prostu przedmiotom codziennego użytku, lecz mieszczą w sobie więcej sensów. Liturgia odwołuje się zatem do drzemiącej w nas zdolności odkrywania bogactwa treściowych płaszczyzn w rzeczach oraz odsłaniania ich rozmaitych znaczeń. Dzięki prostocie duchowego spojrzenia i specyficznej sprawności rozumu, jesteśmy w stanie dojrzeć w symbolu rzeczywistość, która prześwituje spoza zewnętrznej powłoki dostępnej zmysłom. Jak wobec tego odczytać symbolikę Ofiarowania, w ramach której Jezusa porównuje się do „światła na oświecenie pogan”?

Pójdźmy jednym z potencjalnych tropów, dzięki któremu możemy przybliżyć się nieco do tajemnicy światła. Nietrudno zauważyć, iż każdy z nas doświadczył już w swoim życiu działania mniej lub bardziej uchwytnej formy ciemności. Czasami przybiera ona postać chwilowego zagubienia i braku jasności, kiedy nie wiemy jak w danym momencie postąpić lub nie potrafimy znaleźć właściwego rozwiązania dla konkretnego problemu. Innym razem staje się bardziej dojmująca, dogłębna i trwała, kiedy odnosimy wrażenie, że straciliśmy życiową orientację, kiedy nie przestaje nas nękać i nurtować pytanie o sens – o „po co” ludzkiej egzystencji, kiedy dopominamy się jakiegoś uzasadnienia i celu dla poszczególnych zdarzeń oraz ich następstw, kiedy zewsząd oplatają nas jedynie wątpliwości i rozterki. Wbrew pozorom nie zadawalają nas w tych fundamentalnych kwestiach jedynie empiryczne czy zdawkowe odpowiedzi. Dzieje się tak, ponieważ dopytywanie się o sens w przedziwny sposób przesłania obłok ciemności (czynność ta wykracza niejednokrotnie poza możliwości racjonalnego poznania), przez co ciągle rodzi się w nas niedosyt i wewnętrzny niepokój. Skąd bierze się w nas ten rodzaj ciemności? Po części z naszej stworzonej kondycji, którą charakteryzuje kruchość i wielorakie ograniczenia. Jej nasilenie wzmagają też do pewnego stopnia skutki osobistych grzechów i wad.

Istnieje, jak sądzę, jeszcze inne źródło ciemności, mimo że na pierwszy rzut oka niełatwo je odróżnić od pozostałych przyczyn. Ciemność może być również negatywną stroną głębokich ludzkich tęsknot, których nie da się byle czym uciszyć, a które czynią z nas istoty nieustannie ku czemuś otwarte. W gruncie rzeczy tęsknoty te są wyrazem wpisanego w naszą naturę, aczkolwiek częstokroć przebranego w różne szaty, pragnienia Boga. Według św. Augustyna życie ludzkie trwa i rozwija się dzięki łaknieniu Boga, przez które od wewnątrz jesteśmy poruszani i motywowani, chociaż często nie zdajemy sobie z tego sprawy. Jeśli spojrzymy na naszą ciemność przez ten pryzmat, dojdziemy do wniosku, że nie można od niej uciec. Co więcej, przynależąc niejako do naszej natury, towarzyszy ona nieodłącznie naszej pielgrzymce przez życie. Wszelako nie znaczy to, iż ciemność nie odstępuje od nas ani na krok tak jakby nasze losy były nieodwołalnie i całkowicie splecione z jej przerażającym przeznaczeniem. W każdym z nas, bez względu na religię czy wyznanie, mieszka również światło – znak pochodzenia i przynależności do Stwórcy, a także zapowiedź i przedsmak przyszłego nasycenia. Choćby było ono nikłe jak iskierka, rozbłyska we wnętrzu każdej ludzkiej duszy, gdyż Bóg „oświeca każdego człowieka, który na świat przychodzi” (J 1,9). Niemniej obecność ciemności zstępującej na nas w najrozmaitszych postaciach i z różnym natężeniem, uprzytamnia nam, że jesteśmy wciąż w drodze, że na ziemi nie ziszczą się wszystkie nasze dążenia. Z tego powodu ów szczególny rodzaj ciemności (nie wykluczający bynajmniej innych jej przejawów) przyzywa światło, wypływa z tęsknoty a zarazem pogłębia ją oraz potęguje pragnienie oświecenia. Kiedy Symeon nazywa Mesjasza światłem, które oświeca, odwołuje się właśnie do tego pragnienia. Starzec, wiedziony tym utajonym porywem, otworzył się na olśniewające światło, które przychodzi do człowieka stęsknionego i wypatrującego.

Światło przyciąga, intryguje i zaprasza do wejścia w obręb jego oddziaływania, ale nie pochłania nas. Jezus przychodzi do każdego jak światło, ale nie na zasadzie zastąpienia ludzkiego rozumu i zawładnięcia całą istotą człowieka. Chrystus wychodzi naprzeciw człowieczej tęsknocie za ogarnięciem całości, za uchwyceniem sensu i celu. Słowa i czyny Jezusa, przypieczętowane ostatecznie Jego śmiercią i zmartwychwstaniem, tworzą strumień światła, którego uznanie udziela nam wystarczających odpowiedzi do tego, abyśmy nie kroczyli w nieprzeniknionych mrokach, zabłąkaniu i poczuciu chaosu. Jednakże Zbawiciel nie podaje nam wszystkich gotowych rozwiązań na tacy, nie zwalnia od trudu szukania, nie wyrywa nam z serca naszego najgłębszego dążenia. Przeciwnie, jeszcze bardziej go rozżarza i wspiera naszą naturę do doskonalszego przygotowania się na ostateczne spełnienie wszelkich ludzkich tęsknot. Jezus oświeca, to znaczy, wskazuje kierunek, naprowadza, obdarza swoistym intelektualnym wglądem, poszerza perspektywy, wyprowadza z bezradności, udziela pewności i odwagi w działaniu, zadaje kłam iluzjom, przymnaża nam energii, która pomaga nam przezwyciężyć przytłaczające nas ciemności.

Święto Ofiarowania jest zatem kolejnym Bożym zapewnieniem, że nie jesteśmy sierotami wydanymi na łup druzgocącej nas ciemności, gdyż Bóg sam postanowił przerzedzić pomrokę świata i rozświetlić rodowód i przeznaczenie każdego z nas. I tylko Boża moc może do głębi przeniknąć i odnowić całe człowieczeństwo. Z drugiej strony w życiu i łasce Jezusa podarowane zostało nam światło podtrzymujące tęsknotę, która przenosi nas na tym świecie w spowitą mrokiem próżnię, gdyż jej definitywne napełnienie nastąpi poza zasłoną czasu, kiedy Bóg będzie „wszystkim we wszystkich” (1 Kor 15, 28). Bo tak naprawdę tylko ożywiana świadomie tęsknota pozwala nam żyć w sposób godny naszego powołania i uzdalnia nas do ziemskiej wędrówki, która stale nakierowana jest na niebieską Ojczyznę. Bo tak naprawdę – jak pisze biskup Hippony – „Bóg każąc nam czekać, zwiększa pragnienie, wywołując pragnienie – poszerza duszę, poszerzając ją – zwiększa zdolność przyjęcia”, przyjęcia światła, które jest inną nazwą tego, „czego ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć” (1 Kor 2, 9).

Dariusz Piórkowski SJ, darpiorko@mateusz.pl


źródło: http://www.mateusz.pl/mt/dp-sds.htm

_________________
+ Z Bogiem i Maryją.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Admin_DDN
 Tytuł: Re: 2 II - Ofiarowanie Pańskie
PostNapisane: 16 lut 2015, o 12:03 
Offline
1000p
1000p
Postów: 6492
Skąd: Polska
+

_________________
+ Z Bogiem i Maryją.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 5 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  


Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu, jak była na początku, teraz i zawsze i na wieki wieków. Amen.
Czytając to Forum DDN, wyrażam swoją Miłość do Maryi i Jezusa Chrystusa, wierząc w Jego Wszechmoc i Miłosierdzie.

"Od Prawdy zależy przyszłość naszej Ojczyzny" - święty Jan Paweł II


Sanktuarium Matki Bożej Kębelskiej w Wąwolnicy Jezu Ufam Tobie!

+ Ewangelia na każdy dzień     + Pismo Święte     + Katechizm Kościoła Katolickiego     + Portal Radio Maryja     + Słuchaj Radia Maryja, przez internet   
Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies. Polityka cookies. ;   Polityka prywatności.