Forum DDN - Drogowskazy do Nieba.
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 6 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Autor Wiadomość
Admin_DDN
 Tytuł: 17 I - Św. Antoni, opat
PostNapisane: 15 sty 2014, o 15:04 
Offline
1000p
1000p
Postów: 6490
Skąd: Polska
17 stycznia - Święty Antoni, opat

Obrazek
Antoni (zwany później Wielkim) urodził się w Środkowym Egipcie w 251 r. Miał zamożnych i religijnych rodziców, których jednak wcześnie stracił (w wieku 20 lat). Po ich śmierci, kierując się wskazaniem Ewangelii, sprzedał ojcowiznę, a pieniądze rozdał ubogim. Młodszą siostrę oddał pod opiekę szlachetnym paniom, zabezpieczając jej byt materialny. Sam zaś udał się na pustynię w pobliżu rodzinnego miasta. Tam oddał się pracy fizycznej, modlitwie i uczynkom pokutnym. Podjął życie pełne umartwienia i milczenia. Nagła zmiana trybu życia kosztowała go wiele wyrzeczeń, a nawet trudu. Jego żywot, spisany przez św. Atanazego, głosi, że Antoni musiał znosić wiele jawnych ataków ze strony szatana, który go nękał, jawiąc mu się w różnych postaciach. Doznawał wtedy umacniających go wizji nadprzyrodzonych.
Początkowo Antoni mieszkał w grocie. Około 275 r. przeniósł się na Pustynię Libijską. Dziesięć lat później osiadł w ruinach opuszczonej fortecy Pispir na prawym brzegu Nilu. Miał dar widzenia rzeczy przyszłych. Słynął ze świętości i mądrości. Walki wewnętrzne, jakie ze sobą stoczył, stały się później ulubionym tematem malarzy (H. Bosch, M. Grünewald) i pisarzy (G. Flaubert, A. France).

Obrazek
Jego postawa znalazła wielu naśladowców. Sława i cuda sprawiły, że zaczęli ściągać uczniowie, pragnący poddać się jego duchowemu kierownictwu. Po wielu sprzeciwach zdecydował się ich przyjąć i odtąd oaza Farium na pustyni zaczęła zapełniać się rozrzuconymi wokół celami eremitów (miało ich być około 6000). Owe wspólnoty pustelników nazwano "laurami" (później także "ławrami"). Wśród pierwszych uczniów Antoniego znalazł się św. Hilarion.
W 311 r. Antoni gościł w Aleksandrii, wspierając duchowo prześladowanych przez cesarza Maksymiana chrześcijan. Spotkał się wówczas ze św. Aleksandrem, biskupem tego miasta i męczennikiem. Następnie, ok. 312 roku, udał się do Tebaidy, gdzie w grocie w okolicy Celzum, w górach odległych ok. 30 km od Nilu, spędził ostatnie lata życia. Stąd właśnie wybrał się do Teb, gdzie odwiedził św. Pawła Pustelnika. Jedynie w latach 334-335 ponownie udał się do Aleksandrii. W roku 318 wystąpił tam bowiem z błędną nauką kapłan Ariusz. Znalazł on wielu zwolenników. Zatroskany o czystość wiary, żyjący jeszcze św. Aleksander zwołał synod, na którym około stu biskupów potępiło naukę Ariusza. Znalazł on jednak potężnych protektorów, nawet w samym cesarzu Konstantynie Wielkim, a przede wszystkim w jego następcy - Konstancjuszu, który rozpoczął bezwzględną walkę z przeciwnikami arianizmu. Dla ustalenia, po czyjej stronie jest prawda, Antoni udał się do Aleksandrii, gdzie biskupem był wówczas św. Atanazy. Po rozmowach z nim stał się żarliwym obrońcą czystości wiary wśród swoich uczniów.
Cieszył się wielkim poważaniem. Korespondował m.in. z cesarzem Konstantynem Wielkim i jego synami. Zachowane listy Antoniego do mnichów zawierają głównie nauki moralne - szczególny nacisk kładzie w nich na poszukiwanie indywidualnej drogi do doskonałości, wsparte lekturą Pisma św.


Obrazek

Według podania św. Antoni zmarł 17 stycznia 356 roku w wieku 105 lat. Życie św. Antoniego było przykładem dla wielu nie tylko w Egipcie, ale i w innych stronach chrześcijańskiego świata. Jego kult rychło rozprzestrzenił się na całym Wschodzie. W roku 561 cesarz Justynian I przeniósł uroczyście jego relikwie do Aleksandrii. W czasie najazdu Arabów na Egipt w roku 635 przeniesiono je do Konstantynopola. W wieku XII krzyżowcy zabrali je stamtąd do Francji do Monte-Saint-Didier, a w roku 1491 do Saint Julien koło Arles. Antoni jest patronem zakonu antoninów (powstałego w XII w. dla obsługi pielgrzymów przybywających do grobu św. Antoniego), dzwonników, chorych, hodowców trzody chlewnej (według legendy uzdrowił niewidome prosię), koszykarzy, rzeźników, szczotkarzy i ubogich. Orędownik w czasie pożarów. W ciągu wieków wzywano go podczas epidemii oraz chorób skórnych. Ku czci św. Antoniego Pustelnika wyrabiano krzyżyki w formie tau. Ku jego czci poświęcano również ogień, by chronił bydło od zarazy zwanej "ogniem".

W ikonografii św. Antoni przedstawiany jest jako pustelnik, czasami w długiej szacie mnicha. Szczególne zainteresowanie artystów budził temat kuszenia św. Antoniego. Jego atrybutami są: jeden, dwa lub trzy diabły, diabeł z pucharem, dzwonek, dzwonek i laska, krzyż egipski w kształcie litery tau, księga reguły monastycznej, lampa, lampka oliwna, laska, lew kopiący grób, pochodnia, świnia, pod postacią której kusił go szatan, źródło.


źródło: http://brewiarz.pl/czytelnia/swieci/01-17.php3

_________________
+ Z Bogiem i Maryją.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Admin_DDN
 Tytuł: Re: 17 I - Św. Antoni, opat
PostNapisane: 15 sty 2014, o 15:05 
Offline
1000p
1000p
Postów: 6490
Skąd: Polska
http://www.tyniec.benedyktyni.pl/pliki/ ... egmaty.pdf

_________________
+ Z Bogiem i Maryją.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Admin_DDN
 Tytuł: Re: 17 I - Św. Antoni, opat
PostNapisane: 15 sty 2014, o 15:05 
Offline
1000p
1000p
Postów: 6490
Skąd: Polska
Obrazek

ANTONI WIELKI, mnich (Prepodobnyj Antonij Wielikij, Jegipietskij), 17/30 stycznia.

Urodził się w 251 r. w Koman (Kerman) niedaleko Memfis w środkowym Egipcie, w bogatej rodzinie chrześcijańskiej. Mając dwadzieścia lat został sierotą i spadkobiercą wielkiego majątku. Usłyszawszy zew Chrystusa, rozdał większą część swych dóbr biednym. Maleńką siostrzyczkę zostawił pod opieką dobrych ludzi, a sam udał się na pustynię, gdzie całe życie spędził w poście, modlitwie i pracy. Najpierw, przez piętnaście lat, mieszkał w pobliżu swojej rodzinnej wsi, następnie oddalił się do opuszczonej fortecy w Pespir, na prawym brzegu Nilu, wreszcie, po dwudziestu latach schroni się na stoku wzgórza Qolzum, na wybrzeżu Morza Czarnego.

Około 311 r. za cesarza Maksymiana rozpoczęło się krwawe prześladowania chrześcijan. Św. Antoni udał się do Aleksandrii, aby umocnić w duchu tamtejszych wiernych. Spotkał się wówczas z męczennikiem Aleksandrem, biskupem tego miasta. Następnie przybył do Tebaidy, gdzie zamieszkał w jaskini na górze Celzum u północno-wschodniego krańca Morza Czerwonego. Tam spędził ostatnie lata swego życia.

Z czasem wokół świętego zaczęli gromadzić się pobożni mnisi, pragnący iść w jego ślady. Przyjmował ich i dawał rady nie narzucając jednak zewnętrznych norm postępowania. W ten sposób powstały niewielkie skupiska mnichów, zwane eremami.

Antoni Wielki posiadał dar jasnowidzenia przyszłości i czynienia cudów. Jego rad słuchali nie tylko chrześcijanie, ale i poganie. W ciągu osiemdziesięciu pięciu lat spędzonych na pustyni tylko dwukrotnie udawał się do Aleksandrii. Pocieszał tam chrześcijan podczas ich prześladowań za cesarza Maksymiana i podtrzymywał na duchu św. Atanazego Wielkiego w jego walce z arianami.

Święty zakończył swe ziemskie życie w samotni w 356 r. mając sto pięć lat. Uważany jest za ideał ascezy i miłości chrześcijańskiej oraz twórcę monastycyzmu w późniejszym rozumieniu tego słowa (skupiał pustelników w ściśle powiązane ze sobą wspólnoty, sprawując nad nimi władzę).

W 561 r. cesarz Justynian uroczyście przeniósł relikwie św. Antoniego do Aleksandrii, skąd w 635 r., w czasie najazdu Arabów na Egipt, przeniesiono je do Konstantynopola. W XII w. krzyżowcy wywieźli je do Francji do Monte-Saint-Didier. W 1491 r. ostatecznie spoczęły w Saint Julien koło Arles.

Św. Antoni Wielki uważany jest za wstawiennika wiernych przy różnych chorobach. Modlą się również do niego o wygnanie nieczystych sił. W Cerkwi prawosławnej otoczony jest powszechnym kultem i uważany za jednego z największych świętych mnichów.

Od VIII w. na ikonach świętego przedstawiano jako brodatego starca z księgą w dłoni. Później na Wschodzie ukształtował się jego wizerunek jako sędziwego mnicha odzianego w szaty wielkiej schimy, z długą, białą, kędzierzawą brodą. Prawą ręką błogosławi, lewą trzyma rozwinięty zwój. Napis na nim miewa różną treść.

Od XII w. wyobrażenia świętego pojawiły się również w sztuce Zachodu. Przyczynił się do tego propagujący kult Antoniego zakon antonitów, założony we Francji w 1095 r. W tradycji zachodniej przedstawiany jest w stroju mniszym, z krzyżem w kształcie litery T w ręce (pochodzi z Wizji Ezechiela), lub z laską w tej formie. Sztuka zachodnia zna wiele atrybutów świętego: dzwonki odpędzające demony, świnia (pod postacią której kusił go szatan oraz wskazująca na to, że antonini mieli prawo ich wypasania), diabeł u stóp, lew lub dwa lwy kopiące grób, lampa, źródło. Na Zachodzie uważany jest za patrona dzwonników, hodowców trzody chlewnej, rzeźników i ubogich.

O ile w ikonografii prawosławnej święty przedstawiany jest prawie wyłącznie jako pojedyncza postać, to do najbardziej popularnych obrazów zachodnich należą: "Kuszenie św. Antoniego" i "Paweł Eremita odwiedza św. Antoniego".

Imię Antoni pochodzi z greki i oznacza "nabyty, nabywać zamiast". Niekiedy wywodzi się je też od greckiego wyrazu anthos - "bezcenny" lub "kwiat".

opr. Jarosław Charkiewicz


źródło: http://www.cerkiew.pl/index.php?id=swieci&tx_orthcal[sw_id]=86&cHash=ed8aa444f73ab4f3a84d9303a0bc514c

_________________
+ Z Bogiem i Maryją.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Admin_DDN
 Tytuł: Re: 17 I - Św. Antoni, opat
PostNapisane: 15 sty 2014, o 15:07 
Offline
1000p
1000p
Postów: 6490
Skąd: Polska
Urodził się w 251r. w Koman, nieopodal egipskiej Heraklei, w rodzinie pobożnych chrześcijan. Wcześnie zmarli mu rodzice, rozdał majątek ubogim, a sam został pustelnikiem. Wiele razy kuszony przez szatana, bohatersko przetrwał dzięki modlitwie i umartwieniom. W wieku 35 lat udał się w głąb pustyni i tam zamieszkał w jamie. Przychodzili do niego mężczyźni, którzy chcieli prowadzić bogobojne życie prowadzeni jego przykładem, wkrótce powstał tam pierwszy klasztor.



W 311r. na krótko opuścił swoją pustelnię i udał się do Aleksandrii, zaniepokojony rosnącym wpływem bezbożnika Ariusza i prześladowaniami Maksymina. Po powrocie wycofał się na pustynię, do groty na górze Kolzim.


Cesarz Konstantyn i jego synowie bardzo go poważali, zasięgając jego rady w różnych sprawach. Widząc, że Konstantyn ulega wpływom arianizmu, pisał do niego listy upominając go i wyprowadzając z błędów.
Św. Hieronim opisuje, jak za Bożym natchnieniem spotkał na pustyni św. Pawła Pustelnika, który tam żył od 90 lat i z wielką czcią go pogrzebał.


G.G. Savoldo - Święty Antoni ze św. Pawłem Pustelnikiem, 1515r.
Gallerie dell'Accademia, Wenecja


Zmarł 17 stycznia 330r., nakazując swoim uczniom pogrzebanie swojego ciała, a nie balsamowanie na sposób egipski. Miejsce jego pochówku nie było znane, aż do 561r., kiedy zostało cudownie odnalezione. Na rozkaz cesarza Justyniana przeniesiono je do Aleksandrii, ale po zdobyciu jej przez Saracenów w 635r. ponownie zostały przeniesione - tym razem do Konstantynopola. W XIII w. francuski książę Jocelyn otrzymał relikwie św. Antoniego jako dar od cesarza Konstantynopola i zabrał je do burgundzkiego Monte-Saint-Didier w diecezji Dauphine. W styczniu 1491r. relikwie Świętego przeniesiono do kościoła parafialnego p.w. św. Juliana (Saint-Julien) w Arles, gdzie były przechowywane w szklanej trumnie. Część relikwii trafiła również do Rzymu, Kolonii i Antwerpii.

Żywot ku jego czci napisał św. Atanazy ok. 360r. Wspomina o nim również św. Hieronim.


Na św. Antoniego poświęcano ogień, który miał chronić przed chorobami skóry, zwłaszcza przed "ogniem św. Antoniego" czyli ergotyzmem (zatrucie sporyszem zbożowym).




Jean Bourdichon, XVI w.
z "Godzinek Anny Bretońskiej"

Patron:
Włoskiego Burgio, Castrofilippo, Agrigento, Chiaravalle, Ankony, Fivizzano, Fontainemore i Sycylii, brazylijskiego Canas, holenderskiego Mook. Zakonu antoninów, pustelników, mnichów, dzwonników, grabarzy, szpitali, plecionkarzy, szczotkarzy, rzeźników i świniopasów, oraz opiekun zwierząt domowych. Wzywany w obronie przed zarazą, zatruciem, chorobami skóry i atakami padaczki.


Ikonografia:
Przedstawiany jako pustelnik, czasami ze świnią. Jego atrybutami są: dzwonek, księga, widły.


Annibale Carracci - Kuszenie św. Antoniego, 1597-98
National Gallery, Londyn


Fra Angelico - Kuszenie św. Antoniego bryłą złota, 1436r.
Museum of Fine Arts, Houston



Cytat:
Przyjdą takie czasy, że ludzie będą szaleni i jeśli zobaczą kogoś przy zdrowych zmysłach, to powstaną przeciw niemu mówiąc: Jesteś szalony, bo nie jesteś do nas podobny.

Lektura:
Jakub de Voragine - "Złota legenda"
Benedyktyni Tynieccy - "Apoftegmaty Ojców Pustyni"


źródło: http://martyrologium.blogspot.com/2010/ ... elnik.html

_________________
+ Z Bogiem i Maryją.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Admin_DDN
 Tytuł: Re: 17 I - Św. Antoni, opat
PostNapisane: 15 sty 2014, o 15:07 
Offline
1000p
1000p
Postów: 6490
Skąd: Polska
17 stycznia - Żywot świętego Antoniego, pustelnika
(Żył około roku Pańskiego 330)



Antoni był potomkiem bogobojnej chrześcijańskiej rodziny zamieszkałej w Egipcie. Od samego dzieciństwa okazywał zadatki wysokich cnót. Rodzice rychło go odumarli pozostawiając go na świecie z maleńką, bo zaledwie pól roku mającą siostrą.


Pewnego razu, wszedłszy do kościoła, usłyszał Ewangelię o bogatym młodzieńcu: "Jeśli chcesz być doskonałym, idź, a sprzedaj wszystko co masz i daj ubogim, a będziesz miał skarb w Niebie". Słowami tymi tak się przejął, jakby je Pan Jezus do niego samego przemówił. Polecił siostrę przyjaciołom, majętność swoją rozdał ubogim i rozpoczął żywot pustelniczy; jedynym człowiekiem, którego odwiedzał, był pewien starzec, który mu przykładem swoim drogę okazywał.

W wielkie nauki i ksiąg czytanie nie wdawał się. Co z Pisma świętego usłyszał, to w pamięci jakby wyryte na kamieniu chował i zaraz wypełnić pragnął. Księgą swoją zwał wszystek świat i każde najmniejsze stworzenie, bo w nim dobroć, wszechmocność i bogactwo Boskie poznawał.

Nieprzyjaciel duszy chciał go zepchnąć z obranej drogi, zaczął go tedy kusić tym, co już był opuścił, to jest bogatą majętnością, sieroctwem siostry, zacnością rodu, sławą, rozkoszami. - "Co czynisz? - szeptał szatan. - Szkoda twej urody i szlachectwa. Trudnyś żywot zaczął, ciało twoje tej zbroi nie zniesie, wróć się, a zażywaj tego, co ci Bóg dał".

Nic nie wskórawszy zaczął go dręczyć żądzami cielesnymi, we śnie i na jawie, nie dając mu ani chwili spokoju, ale Antoni i przed tym zdołał się obronić postami i rozmyślaniem o śmierci, rozsypaniem ciała w proch i mękach piekielnych. Lecz szatan i teraz nie dał za wygraną, napadł bowiem na niego i począł go bić, jednakże Antoni, nieustraszony, zawołał: "Jeśli od Boga mego dana jest moc na mnie, otom jest, zgubcie mnie, zatraćcie, czyńcie co wam kazano. Ale wiem, iż mi nic bez woli Pana Boga mego uczynić nie zdołacie. Próżno się kusicie: znak Krzyża św. i wiara w Pana naszego jest mocnym i niezdobytym przeciw wam murem".

Święty Antoni

Zaraz rozprószyli się nieprzyjaciele i uciekli, a jego światłość wielka z Nieba oblała. Domyślając się obecności Pana Jezusa, rzekł Antoni z głębokim westchnieniem: "Gdzieżeś był, miły Jezu, gdzieżeś był? Czemużeś mi zaraz nie dopomógł i nie zleczył ran moich?" I usłyszał głos: "Byłem tutaj, Antoni, alem patrzał na męstwo i potykanie się twoje. Nie bój się, zawsze będziesz mieć Mnie pomocnika i wsławię cię po wszystkim świecie".

Gdy miał lat trzydzieści pięć, począł Antoni myśleć o doskonalszych postępkach w służbie Bożej, prosił przeto owego starca, do którego zaraz na początku był się udał, aby poszedł z nim na głębszą pustynię, gdzie by od oczu ludzkich zupełnie ukryty mógł swobodniej rzeczy zbawiennie obmyślać i sroższą czynić pokutę. Starzec, wymawiając się podeszłym wiekiem, nie chciał mu towarzyszyć, sam więc Antoni w Imię Pańskie udał się w daleką puszczę, ale i tu nie znalazł zupełnej samotności, wnet bowiem zaczęło się doń zgłaszać wielu, którzy chcieli być naśladowcami jego żywota i cnót. Z biegiem czasu liczba ich tak wzrosła, że z domków, które sobie budowali wokół mieszkania Antoniego, powstała osada. Był to pierwszy klasztor męski. Po latach skupiło się tutaj kilka tysięcy zakonników, pod przewodnictwem Antoniego, który ich pilnie uczył wojny duchowej z szatanem. Szatan - mawiał - jest słabym wobec prawdziwych chrześcijan. Najwięcej boi się modlitwy, czuwania, postów, cichości, ubóstwa dobrowolnego, strzeżenia się próżnej; chwały, pokory, miłosierdzia i hamowania gniewu, a nadewszystko czystego serca w miłości Chrystusowej.

Czynił Antoni wielkie cuda, zwłaszcza nad chorymi i opętanymi. Miał także ducha proroczego, a heretykami tak się brzydził, że nigdy z nimi nie rozmawiał, wyjąwszy kiedy ich nawracał do prawdziwego Kościoła Bożego.

Cesarz Konstantyn Wielki i jego synowie mieli go w wielkim poważaniu i pisywali do niego, prosząc o radę w rzeczach tyczących się sumienia i polecając się jego modlitwom. Antoni, widząc, że cesarz Konstantyn zaczął był ulegać wpływowi bezbożnego Ariusza, napisał do niego list, w którym z świętą śmiałością upominał go za to i wyprowadzał z błędu co do nauki tego herezjarchy.

Umierając, pilnie upominał braci, aby wiarę, którą od przodków i podania apostolskiego wzięli, zachowali, strzegąc się heretyków. Przestrzegał ich także, żeby się pilnowali chytrości szatańskich, po czym w pokoju i wesoło oddal ducha Bogu dnia 17 stycznia roku Pańskiego 330, mając lat sto pięć.

Człowiek na pustyni wychowany, a po wszystkim świecie wsławiony; mężny czartów wojownik, wielki wszystkim mistrz do cnoty i miłości Boskiej.
Nauka moralna

Z dopuszczenia Bożego może czart mamić oczy ludzkie i czynić szkody i trudności, ale do grzechu doprowadzić nie może nikogo, kto mu się oprze. Oprócz serca naszego, daje Pan Bóg czasem złemu duchowi moc na ciało i na zdrowie, na majętność, wszakże tego nigdy bez przyczyny nie czyni. Albo na karanie nasze za grzechy, albo na doświadczenie cierpliwości naszej, na wysługę i odpłatę naszą, albo wreszcie dając nam pobudkę do jakiej cnoty.

Na ostatku zły duch mimo woli przyczynia się do większej chwały naszej w Niebie. Pismo święte mówi: "Błogosławiony mąż, który wytrwa pokusę, albowiem weźmie koronę chwały". Każdy Święty w Niebie ma koronę chwały, ale są osobne jeszcze dla każdego, kto tutaj mężnie potyka się dla Pana Boga i zwycięży. Osobną koronę mają Męczennicy, osobną Panny, osobną Wyznawcy. Otóż osobną weźmie i ten, kto się dzielnie potyka z szatanem. To istna korona męczeńska. Męczennicy srogie cierpieli i ponieśli męki na ciele, ale pokusa - jakże to sroga i okropna męka duszna! Męczennik cierpiał za wiarę, za Chrystusa; w pokusach cierpi się również z miłości Pana Boga za cnotę Chrystusową.
Modlitwa

Święty Antoni, który nam dałeś tak wzniosły przykład, jak trzeba pokonywać świat, szatana i pożądliwości cielesne, dopomóż nam twą przyczyną, abyśmy tą samą bronią modlitwy, czujności, pokory i umartwienia przeciw owemu potrójnemu nieprzyjacielowi naszego zbawienia zwycięsko walczyli. Przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego, który z Bogiem Ojcem i z Duchem św. żyje i króluje Bóg na wieki wieków. Amen.

św. Antoni, pustelnik
urodzony dla świata 225 roku
urodzony dla nieba 17.01.330 roku
wspomnienie 17 stycznia

Żywoty Świętych Pańskich na wszystkie dni roku - Katowice/Mikołów 1937r.


źródło: http://ruda_parafianin.republika.pl/swi/a/antoni2.htm

_________________
+ Z Bogiem i Maryją.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Admin_DDN
 Tytuł: Re: 17 I - Św. Antoni, opat
PostNapisane: 16 lut 2015, o 11:17 
Offline
1000p
1000p
Postów: 6490
Skąd: Polska
+

_________________
+ Z Bogiem i Maryją.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 6 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  

cron

Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu, jak była na początku, teraz i zawsze i na wieki wieków. Amen.
Czytając to Forum DDN, wyrażam swoją Miłość do Maryi i Jezusa Chrystusa, wierząc w Jego Wszechmoc i Miłosierdzie.

"Od Prawdy zależy przyszłość naszej Ojczyzny" - święty Jan Paweł II


Sanktuarium Matki Bożej Kębelskiej w Wąwolnicy Jezu Ufam Tobie!

+ Ewangelia na każdy dzień     + Pismo Święte     + Katechizm Kościoła Katolickiego     + Portal Radio Maryja     + Słuchaj Radia Maryja, przez internet   
Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies. Polityka cookies.