Forum DDN - Drogowskazy do Nieba.
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 5 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Autor Wiadomość
Admin_DDN
 Tytuł: 6 I - Uroczystość Objawienia Pańskiego - Trzej Królowie
PostNapisane: 2 sty 2014, o 10:22 
Offline
1000p
1000p
Postów: 6490
Skąd: Polska
6 stycznia - Uroczystość Objawienia Pańskiego - Trzej Królowie

Pokłon Trzech Króli



Obrazek


Pokłon Mędrców ze Wschodu złożony Dziecięciu Jezus, opisywany w Ewangelii przez św. Mateusza (Mt 2, 1-12), symbolizuje pokłon świata pogan, wszystkich ludzi, którzy klękają przed Bogiem Wcielonym. To jedno z najstarszych świąt w Kościele. Trzej królowie być może byli astrologami, którzy ujrzeli gwiazdę - znak narodzin Króla. Jednak pozostanie tajemnicą, w jaki sposób stała się ona dla nich czytelnym znakiem, który wyprowadził ich w daleką i niebezpieczną podróż do Jerozolimy.
Herod, podejmując ich, dowiaduje się o celu podróży. Podejrzewa, że narodził się rywal. Na podstawie proroctwa w księdze Micheasza (Mi 5, 1) kapłani jako miejsce narodzenia Mesjasza wymieniają Betlejem. Tam wyruszają Mędrcy. Odnajdując Dziecię Jezus, ofiarowują Mu swe dary. Otrzymawszy we śnie wskazówkę, aby nie wracali do Heroda, udają się do swoich krajów inną drogą.

Uroczystość Objawienia Pańskiego należy do pierwszych, które uświęcił Kościół. Na Wschodzie pierwsze jej ślady spotykamy już w III w. Tego właśnie dnia obchodził Kościół grecki święto Bożego Narodzenia, ale w treści znacznie poszerzonej: jako uroczystość Epifanii, czyli zjawienia się Boga na ziemi w tajemnicy wcielenia. Na Zachodzie uroczystość Objawienia Pańskiego datuje się od końca IV w. (oddzielnie od Bożego Narodzenia).
W Trzech Magach pierwotny Kościół widzi siebie, świat pogański, całą rodzinę ludzką, wśród której zjawił się Chrystus, a która w swoich przedstawicielach przychodzi z krańców świata złożyć Mu pokłon. Uniwersalność zbawienia akcentują także: sama nazwa święta, jego wysoka ranga i wszystkie teksty liturgii dzisiejszego dnia.

Pokłon Trzech Króli Ewangelista nie pisze o królach, ale o Magach. Ze słowem tym dość często spotykamy się w Starym Testamencie (Kpł 19, 21; 20, 6; 2 Krn 33, 6; Dn 1, 20; 2, 2. 10. 27; 4, 4; 5, 7. 11). Oznaczano tym wyrażeniem astrologów. Herodot, historyk grecki, przez Magów rozumie szczep irański. Ksantos, Kermodoros i Arystoteles przez Magów rozumieją uczniów Zaratustry.
Św. Mateusz krainę Magów nazywa ogólnym mianem Wschód. Za czasów Chrystusa Pana przez Wschód rozumiano cały obszar na wschód od rzeki Jordanu - a więc Arabię, Babilonię, Persję. Legenda, że jeden z Magów pochodził z murzyńskiej Afryki, wywodzi się zapewne z proroctwa Psalmu 71: "Królowie Tarszisz i wysp przyniosą dary. Królowie Szeby i Saby złożą daninę. I oddadzą Mu pokłon wszyscy królowie... Przeto będzie żył i dadzą Mu złoto z Saby". Przez królestwo Szeby rozumiano Abisynię (dawna nazwa Etiopii). Na podstawie tego tekstu powstała także tradycja, że Magowie byli królami. Tak ich też powszechnie przedstawia ikonografia.
Prorok Izajasz nie pisze wprost o królach, którzy mają przybyć do Mesjasza, ale przytacza dary, jakie Mu mają złożyć: "Zaleje cię mnogość wielbłądów, dromadery z Madianu i Efy. Wszyscy oni przybędą ze Saby, ofiarują złoto i kadzidło" (Iz 60, 6). Kadzidło i mirra były wówczas na wagę złota. Należały bowiem do najkosztowniejszych darów.
Św. Mateusz nie podaje także liczby Magów. Malowidła w katakumbach rzymskich z wieku II i III pokazują ich dwóch, czterech lub sześciu. U Syryjczyków i Ormian występuje ich nawet dwunastu. Przeważa jednak w tradycji Kościoła stanowczo liczba trzy ze względu na opis, że złożyli trzy dary. Tę liczbę np. spotykamy we wspaniałej mozaice w bazylice św. Apolinarego w Rawennie z wieku VI. Także Orygenes podaje tę liczbę jako pierwszy wśród pisarzy chrześcijańskich. Dopiero od wieku VIII pojawiają się imiona Trzech Magów: Kacper, Melchior i Baltazar. Są one zupełnie dowolne, nie potwierdzone niczym.
Kepler usiłował wytłumaczyć gwiazdę betlejemską przez zbliżenie Jowisza i Saturna, jakie zdarzyło się w 7 roku przed narodzeniem Chrystusa (trzeba w tym miejscu przypomnieć, że liczenie lat od urodzenia Jezusa wprowadził dopiero w VI w. Dionizy Exiguus; przy obliczeniach pomylił się jednak o 7 lat - Jezus faktycznie urodził się w 7 roku przed naszą erą). Inni przypuszczają, że była to kometa Halleya, która także w owym czasie się ukazała. Jednak z całego opisu Ewangelii wynika, że była to gwiazda cudowna. Ona bowiem zawiodła Magów aż do Jerozolimy, potem do Betlejem. Stanęła też nad miejscem, w którym mieszkała Święta Rodzina. Św. Mateusz nie tłumaczy nam, czy tę gwiazdę widzieli także inni ludzie.
Żydzi przebywali na Wschodzie, w Babilonii i Persji, przez wiele lat w niewoli (606-538). Znane więc mogło być Magom proroctwo Balaama: "Wschodzi gwiazda z Jakuba, a z Izraela podnosi się berło" (Lb 24, 17). U ludów Wschodu było powszechnym wówczas przekonaniem, że każdy człowiek ma swoją gwiazdę.

Pokłon Trzech Króli Kiedy Magowie przybyli do Syna Bożego? Z całą pewnością po ofiarowaniu Go w świątyni. Według relacji Ewangelisty, że Herod kazał wymordować dzieci do dwóch lat, wynika, iż Magowie przybyli do Betlejem, kiedy Chrystus miał co najmniej kilka miesięcy, a może nawet ponad rok. Magowie nie zastali Jezusa w stajni; św. Mateusz pisze wyraźnie, że gwiazda stanęła nad "domem" (Mt 2, 11). Było w nim jednak bardzo ubogo. A jednak Mędrcy "upadli przed Nim na twarz i oddali Mu pokłon". Padano na twarz w owych czasach tylko przed władcami albo w świątyni przed bóstwami. Magowie byli przekonani, że Dziecię jest przyszłym królem Izraela.
Według podania, które jednak trudno potwierdzić historycznie, Magowie mieli powrócić do swojej krainy, a kiedy jeden z Apostołów głosił tam Ewangelię, mieli przyjąć chrzest. Legenda głosi, że nawet zostali wyświęceni na biskupów i mieli ponieść śmierć męczeńską. Pobożność średniowieczna, która chciała posiadać relikwie po świętych i pilnie je zbierała, głosi, że ciała Trzech Magów miały znajdować się w mieście Savah (Seuva). Marco Polo w podróży na Daleki Wschód (wiek XIII) pisze w swym pamiętniku: "Jest w Persji miasto Savah, z którego wyszli trzej Magowie, kiedy udali się, aby pokłon złożyć Jezusowi Chrystusowi. W mieście tym znajdują się trzy wspaniałe i potężne grobowce, w których zostali złożeni Trzej Magowie. Ciała ich są aż dotąd pięknie zachowane cało tak, że nawet można oglądać ich włosy i brody".
Identyczny opis zostawił także bł. Oderyk z Pordenone w roku 1320. Jednak legenda z wieku XII głosi, że w wieku VI relikwie Trzech Magów miał otrzymać od cesarza z Konstantynopola biskup Mediolanu, św. Eustorgiusz. Do Konstantynopola zaś miała je przewieźć św. Helena cesarzowa. W roku 1164 Fryderyk I Barbarossa po zajęciu Mediolanu za poradą biskupa Rajnolda z Daszel zabrał je z Mediolanu do Kolonii, gdzie umieścił je w kościele św. Piotra. Do dziś w katedrze kolońskiej za głównym ołtarzem znajduje się relikwiarz Trzech Króli, arcydzieło sztuki złotniczej.

Pokłon Trzech Króli

Od XV/XVI w. w kościołach poświęca się dziś kadzidło i kredę. Kredą oznaczamy drzwi na znak, że w naszym mieszkaniu przyjęliśmy Wcielonego Syna Bożego. Piszemy na drzwiach litery K+M+B, które mają oznaczać imiona Mędrców lub też mogą być pierwszymi literami łacińskiego zdania: (Niech) Chrystus mieszkanie błogosławi - po łacinie:

Christus mansionem benedicat



Obrazek


Zwykle dodajemy jeszcze aktualny rok.


Król Jan Kazimierz miał zwyczaj, że w uroczystość Objawienia Pańskiego składał na ołtarzu jako ofiarę wszystkie monety bite w roku ubiegłym. Święconym złotem dotykano całej szyi, by uchronić ją od choroby. Kadzidłem okadzano domy i nawet obory, a w nich chore zwierzęta. Przy każdym kościele stały od świtu stragany, na których sprzedawano kadzidło i kredę. Kadzidłem wierni okadzali swoje mieszkania. Zwyczaj okadzania ołtarzy spotykamy u wielu narodów starożytnych, także wśród Żydów (Wj 30, 1. 7-9; Łk 1). W Biblii jest mowa o kadzidle i mirze 22 razy. Mirra to żywica drzewa Commiphore, a kadzidło - to żywica z różnych drzew, z domieszką aromatów wszystkich ziół. Drzew wonnych, balsamów jest ponad 10 gatunków. Rosną głównie w Afryce (Somalia i Etiopia) i w Arabii Saudyjskiej.
W dawnej Polsce w domach pod koniec obiadu świątecznego roznoszono ciasto. Kto otrzymał ciasto z migdałem, był królem migdałowym. Dzieci chodziły po domach z gwiazdą i śpiewem kolęd, otrzymując od gospodyni "szczodraki", czyli rogale. Śpiewało się kolędy o Trzech Królach. Czas od Bożego Narodzenia do Trzech Króli uważano tak dalece za święty, że nie wykonywano w nim żadnych ciężkich prac, jak np.: młocki, mielenia ziarna na żarnach; kobiety nawet przerywały przędzenie.

W ikonografii od czasów wczesnochrześcijańskich Trzej Królowie są przedstawiani jako ludzie Wschodu w barwnych, częstokroć perskich szatach. W X wieku otrzymują korony. Z czasem w malarstwie i rzeźbie rozwijają się różne typy ikonograficzne Mędrców.


źródło: http://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/01-06.php3

_________________
+ Z Bogiem i Maryją.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Admin_DDN
 Tytuł: Re: 6 I - Objawienie Pańskie - Trzej Królowie
PostNapisane: 2 sty 2014, o 10:59 
Offline
1000p
1000p
Postów: 6490
Skąd: Polska
Jan Paweł II
Rozważanie przed modlitwą «Anioł Pański». 6 I 1998
DZIAŁANIE DUCHA ŚWIĘTEGO W KOŚCIELE



1. Kościół obchodzi dziś uroczystość Objawienia Pańskiego, wspominając Mędrców ze Wschodu, którzy prowadzeni przez gwiazdę przybyli do Betlejem. Kontemplujemy w tym dniu «objawienie» Chrystusa, ukazującego się Mędrcom jako Ten, którego Bóg posłał na świat, aby przyniósł zbawienie ludziom wszystkich narodów, języków i kultur. Tę misję wypełnia On przez swoją śmierć i zmartwychwstanie, potwierdzając, że jest prawdziwym Królem sprawiedliwości i pokoju.

Tę samą misję, którą otrzymał od Ojca, Chrystus przekazuje Kościołowi: «Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam» (J 20, 21) — mówi Zmartwychwstały do apostołów, po czym wykonuje symboliczny gest «tchnienia» i dodaje: «Weźmijcie Ducha Świętego!» (J 20, 22). W bieżącym roku, poświęconym w szczególny sposób Duchowi Świętemu, musimy podkreślić, że to właśnie On jest głównym sprawcą misji Kościoła (por. Redemptoris missio, III).

Doświadczyli tego apostołowie w dniu Pięćdziesiątnicy; doświadczyli tego w ciągu stuleci uczniowie Chrystusa, których Duch Święty uczynił świadkami i prorokami, napełniając ich odwagą, aby umieli otwarcie głosić innym wiarę w Jezusa — prawdziwego człowieka i prawdziwego Boga. Także dzisiaj pod działaniem Ducha Świętego wiara jest głoszona narodom, a świadectwo o Chrystusie dociera na krańce ziemi.

2. W takiej właśnie perspektywie dane mi było również w tym roku, w uroczystość Objawienia Pańskiego, udzielić święceń biskupich dziewięciu kapłanom podczas liturgii eucharystycznej, która zakończyła się przed chwilą w Bazylice św. Piotra. Modliłem się o dar Ducha Świętego dla nich, aby tak jak apostołowie byli odważnymi głosicielami Ewangelii oraz mądrymi i wiernymi przewodnikami Ludu Bożego. Teraz powierzam ich waszym modlitwom, dziękując wraz z wami Bogu, który nieustannie daje swojemu Kościołowi nowych pasterzy. Pole nowej ewangelizacji jest ogromne. «Nasze czasy, w których ludzkość jest w fazie przemian i poszukiwań, wymagają ożywienia działalności misyjnej Kościoła» (Redemptoris missio, 30).

3. Prośmy Maryję Pannę, aby wspomagała zawsze Kościół w wypełnianiu jego misji. Przyzywajmy Ją, pamiętając w szczególny sposób o naszych braciach z Kościołów Wschodnich, z których wielu obchodzi dzisiaj Boże Narodzenie. Składamy im najszczersze życzenia Wesołych Świąt. Tym życzeniem ogarniamy wszystkich innych chrześcijan różnych tradycji i wyznań, rozsianych po całym świecie. Święta Matka Boga niech wspomaga dążenie do pełnej jedności wszystkich uczniów Chrystusa, aby można było coraz skuteczniej głosić Ewangelię pokoleniom nowego tysiąclecia.

źródło: http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP ... 11998.html

_________________
+ Z Bogiem i Maryją.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Admin_DDN
 Tytuł: Re: 6 I - Objawienie Pańskie - Trzej Królowie
PostNapisane: 2 sty 2014, o 11:00 
Offline
1000p
1000p
Postów: 6490
Skąd: Polska
Benedykt XVI
Jak gwiazda Mędrców, tak Kościół prowadzi ludzi do Jezusa
6 I 2009 — Podczas Mszy św. w uroczystość Objawienia Pańskiego



W uroczystość Objawienia Pańskiego rano Benedykt xvi przewodniczył Mszy św. w Bazylice Watykańskiej. Uczestniczyło w niej 22 kardynałów, wśród których był dziekan Kolegium Kardynalskiego kard. Angelo Sodano; liczni arcybiskupi i biskupi, m.in. substytut do spraw ogólnych Sekretariatu Stanu abp Fernando Filoni i sekretarz ds. relacji z państwami abp Dominique Mamberti. Obecny był również dyrektor «L'Osservatore Romano» Giovanni Maria Vian. Papieżowi towarzyszyli: prefekt Domu Papieskiego abp James Michael Harvey, jałmużnik papieski abp Félix del Blanco Prieto, regens Prefektury Domu Papieskiego bp Paolo De Nicolň oraz sekretarze osobiści księża prałaci Georg Gänswein i Alfred Xuereb. W homilii Ojciec Święty powiedział, że stworzeniem nie kieruje «anonimowa siła», lecz prawo miłości, które w pełni zrealizowało się w Chrystusie.



Drodzy bracia i siostry!

Epifania — «objawienie się» naszego Pana Jezusa Chrystusa — to wieloaspektowa tajemnica. Tradycja łacińska utożsamia je z przybyciem Mędrców do Dzieciątka Jezus, do Betlejem, a zatem interpretuje je przede wszystkim jako objawienie Mesjasza Izraela ludom pogańskim. Natomiast tradycja wschodnia wybiera moment chrztu Jezusa w rzece Jordan, kiedy objawił się On jako Jednorodzony Syn Ojca Niebieskiego, konsekrowany przez Ducha Świętego. Z kolei Ewangelia św. Jana zachęca do uznania za «epifanię» również wesela w Kanie, na którym Jezus, przemieniając wodę w wino, «objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie» (J 2, 11). A co, drodzy bracia, mamy powiedzieć my, kapłani Nowego Przymierza, którzy każdego dnia jesteśmy świadkami i sługami «epifanii» Jezusa Chrystusa w świętej Eucharystii? W tym przenajświętszym i prostym Sakramencie, w którym Jezus zarazem objawia i skrywa swoją chwałę, Kościół sławi wszystkie tajemnice Pana. «Adoro te devote, latens Deitas» — modląc się tymi słowami św. Tomasza z Akwinu, oddajemy cześć Bogu.

W tym roku — 2009, w którym przypada 400. rocznica użycia po raz pierwszy lunety przez Galileusza do obserwacji nieba, i który z tego powodu ogłoszony został Rokiem Astronomii, na szczególną uwagę zasługuje symbol gwiazdy, jakże istotny w ewangelicznej opowieści o Mędrcach (por. Mt 2, 1-12). Według wszelkiego prawdopodobieństwa byli oni astronomami. Z miejsca, które było ich punktem obserwacyjnym, znajdującego się na wschód od Palestyny, być może w Mezopotamii, dostrzegli pojawienie się nowej gwiazdy i to niebieskie zjawisko zinterpretowali jako zwiastowanie narodzin króla, a dokładnie, zgodnie ze Świętymi Księgami, króla żydowskiego (por. Lb 24, 17). Ojcowie Kościoła w tym wyjątkowym epizodzie, opowiedzianym przez św. Mateusza, widzieli nawet swego rodzaju kosmologiczną «rewolucję», wywołaną przez przyjście na świat Syna Bożego. Św. Jan Chryzostom, na przykład, pisze: «Kiedy gwiazda znalazła się nad Dziecięciem, zatrzymała się, a to mogła spowodować jedynie moc, jakiej ciała niebieskie nie posiadają — a mianowicie, że najpierw skryła się, potem pojawiła na nowo i wreszcie zatrzymała» (Homilie na Ewangelię św. Mateusza, 7, 3). Św. Grzegorz z Nazjanzu twierdzi, że narodziny Chrystusa zmieniły kształt orbit ciał niebieskich (por. Poematy dogmatyczne, ww. 53-64; PG 37, 428-429), co, rzecz jasna, należy pojmować w znaczeniu symbolicznym i teologicznym. Faktycznie bowiem, podczas gdy teologia pogańska oddawała boską cześć żywiołom i siłom kosmosu, wiara chrześcijańska, wypełniając objawienie biblijne, wielbi jedynego Boga, Stwórcę i Pana całego wszechświata.

Boża miłość wcielona w Chrystusie jest fundamentalnym i uniwersalnym prawem stworzenia. To natomiast należy rozumieć w znaczeniu rzeczywistym, nie zaś jako poetycką przenośnię. I tak zresztą rozumiał to sam Dante, który w pięknym wersie, kończącym Raj i całą Boską komedię, określa Boga jako «Miłość, co wprawia w ruch słońce i gwiazdy» (Raj, xxxiii, 145; tł. Edward Porębowicz). Oznacza to, że gwiazdy, planety, cały wszechświat nie podlegają prawom samej materii, nie kieruje nimi ślepa siła. A zatem nie żywiołom kosmosu należy się boska cześć, lecz przeciwnie — we wszystkim i nad wszystkim jest osobowa wola, Duch Boży, który w Chrystusie objawił się jako Miłość (por. Enc. Spe salvi, 5). Skoro tak jest, to ludzie — jak pisze św. Paweł do Kolosan — nie są niewolnikami «żywiołów świata» (por. Kol 2, 8), lecz są wolni, czyli zdolni odnieść się do stwórczej wolności Boga. W Nim wszystko ma swój początek i On wszystkim kieruje, nie jako bezduszna anonimowa siła sprawcza, lecz jako Ojciec, Oblubieniec, Przyjaciel, Brat, jako Logos, «Słowo-Rozum», które na zawsze złączyło się z naszym śmiertelnym ciałem i w pełni podzieliło nasz los, objawiając obficie moc swojej łaski. W chrześcijaństwie obecna jest zatem szczególna koncepcja kosmologiczna, która w doskonały sposób wyraziła się w średniowiecznej filozofii i teologii. Ale także w naszych czasach wykazuje żywotność dzięki pasji i wierze licznych naukowców, którzy, podążając śladami Galileusza, nie odrzucają ani rozumu, ani wiary, lecz w pełni wykorzystują ich owocne wzajemne oddziaływanie.

Myśl chrześcijańska przyrównuje kosmos do «księgi» — mówił to również sam Galileusz — uznając go za dzieło Autora, który wyraża siebie za pośrednictwem «symfonii» stworzenia. W symfonii tej w pewnym momencie pojawia się «motyw solowy», jak powiedzielibyśmy używając słownictwa muzycznego, czyli motyw powierzony pojedynczemu instrumentowi bądź głosowi, który jest tak ważny, że nadaje sens całemu dziełu. Tym «motywem» jest Jezus, któremu odpowiada właśnie królewski znak — pojawienie się nowej gwiazdy na firmamencie. Starożytni pisarze chrześcijańscy przyrównują Jezusa do nowego słońca. Wedle dzisiejszej wiedzy astrofizycznej my powinniśmy Go przyrównać do gwiazdy jeszcze bardziej centralnej, nie tylko w układzie słonecznym, ale i w całym znanym wszechświecie. W tym tajemniczym zamyśle, zarówno fizycznym, jak i metafizycznym, który doprowadził do pojawienia się istoty ludzkiej, będącej ukoronowaniem żywiołów świata, na świat przyszedł Jezus, «zrodzony z niewiasty» (por. Ga 4, 4), jak pisze św. Paweł. Syn Człowieczy łączy w sobie niebo i ziemię, stworzenie i Stwórcę, ciało i Ducha. Jest centrum kosmosu i historii, ponieważ w Nim łączą się, zachowując jednak odrębność, Autor i Jego dzieło.

Jezus ziemski jest kulminacją stworzenia i historii, natomiast w Chrystusie zmartwychwstałym widzimy coś więcej: przejście przez śmierć do życia wiecznego zapowiada «zjednoczenie» wszystkiego na nowo w Chrystusie (por. Ef 1, 10). Bowiem, jak pisze Apostoł, «w Nim zostało wszystko stworzone» (Kol 1, 16). I właśnie dzięki zmartwychwstaniu zyskał On «pierwszeństwo we wszystkim» (Kol 1, 18). Mówi o tym sam Jezus, kiedy ukazuje się uczniom po zmartwychwstaniu: «Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi» (Mt 28, 12). Ta świadomość umacnia Kościół — Ciało Chrystusa — idący drogami historii. Nie ma tak głębokiego cienia, który mógłby przesłonić światłość Chrystusa. Dlatego ludziom wierzącym w Chrystusa nigdy nie brakuje nadziei, nawet w dzisiejszych czasach, w obliczu wielkiego społecznego i gospodarczego kryzysu nękającego ludzkość, w obliczu niszczycielskiej nienawiści i przemocy, które wciąż powodują rozlew krwi na wielu obszarach ziemi, w obliczu egoizmu i dążenia człowieka, by być dla siebie bogiem, co nikiedy prowadzi do niebezpiecznego wypaczenia Bożego zamysłu odnośnie do życia i godności ludzkiej, rodziny i harmonii całego stworzenia. Nasz wysiłek, by uwolnić ludzkie życie i świat od zatrucia i zanieczyszczenia, które mogłyby zniszczyć teraźniejszość i przyszłość, jest cenny i ma sens — jak napisałem w cytowanej już Encyklice Spe salvi — nawet jeśli pozornie nie odnosimy sukcesów albo wydaje się nam, że jesteśmy bezsilni wobec przewagi przeciwnych sił, bowiem «to ta wielka nadzieja, oparta na Bożych obietnicach, dodaje nam odwagi i ukierunkowuje nasze działanie w chwilach dobrych i złych» (n. 35).

Powszechne panowanie Chrystusa realizuje się w sposób wyjątkowy w Kościele. Jak czytamy w Liście do Efezjan, Bóg «wszystko poddał pod Jego stopy, a Jego samego ustanowił nade wszystko Głową dla Kościoła, który jest Jego Ciałem, Pełnią Tego, który napełnia wszystko wszelkimi sposobami» (Ef 1, 22-23). Epifania to objawienie Pańskie, a jako jego odblask — objawienie Kościoła, gdyż Ciała nie można oddzielić od Głowy. Dzisiejsze pierwsze czytanie, zaczerpnięte z tzw. Trito-Izajasza, ukazuje wyraźną perspektywę, pozwalającą zrozumieć rzeczywistość Kościoła jako tajemnicę odbitego światła: «Powstań! Świeć, bo przyszło twe światło i chwała Pańska rozbłyska nad tobą» — tymi słowami Prorok zwraca się do Jerozolimy (Iz 60, 1). Kościół to oświecona ludzkość, «ochrzczona» w chwale Boga, czyli w Jego miłości, w Jego pięknie i w Jego panowaniu. Kościół wie, że jego ludzki wymiar, wraz z właściwymi mu ograniczeniami i nędzą, uwydatnia bardziej dzieło Ducha Świętego. Kościół może szczycić się jedynie w swoim Panu — światłość nie pochodzi od Kościoła i nie jego jest chwałą. I właśnie to jest jego radością, której nikt nie może mu odebrać — bycie «znakiem i narzędziem» Tego, który jest «lumen gentium», światłością narodów (por. Sobór Wat. ii, Konstytucja dogmatyczna Lumen gentium, 1).

Drodzy przyjaciele, w obecnym Roku św. Pawła uroczystość Objawienia Pańskiego skłania Kościół, a w nim całą wspólnotę i każdego wiernego z osobna, do pełnienia — wzorem Apostoła Narodów — roli gwiazdy, która Mędrców ze Wschodu zaprowadziła do Jezusa (por. św. Leon Wielki, Kazanie 3. na Objawienie Pańskie, 5: PL 54, 244). Czymże innym było życie św. Pawła po nawróceniu, jeśli nie «biegiem», by nieść ludom światło Chrystusa i, vice versa, prowadzić ludzi do Chrystusa? Paweł za sprawą łaski Bożej stał się «gwiazdą» dla narodów. Jego posługa to wzór i bodziec dla Kościoła, aby odkrył na nowo swoje misyjne powołanie i odnowił zaangażowanie w głoszenie Ewangelii, zwłaszcza tym, którzy jej jeszcze nie znają. Patrząc na św. Pawła nie możemy jednak zapominać, że w swej nauce czerpał natchnienie z Pisma Świętego. Dlatego też, mając na uwadze ostatnie Zgromadzenie Synodu Biskupów, należy z mocą podkreślić, że Kościół oraz poszczególni chrześcijanie mogą być światłem, które prowadzi do Chrystusa, jedynie wówczas, jeśli wytrwale i solidnie karmią swojego ducha Słowem Bożym. To Słowo bowiem — a nie my — oświeca, oczyszcza, nawraca. My jesteśmy tylko sługami Słowa życia. Tak właśnie św. Paweł pojmował siebie i swoje posłannictwo — jako służbę Ewangelii. «Wszystko zaś czynię dla Ewangelii» — pisze (1 Kor 9, 23). I tak powinien móc powiedzieć również Kościół, każda wspólnota kościelna, każdy biskup i każdy kapłan: wszystko czynię dla Ewangelii. Drodzy bracia i siostry, módlcie się za nas, pasterzy Kościoła, abyśmy przyswajając sobie codziennie Słowo Boże, mogli wiernie przekazywać je braciom. A my również modlimy się za was, wszystkich wiernych, gdyż każdy chrześcijanin na mocy chrztu i bierzmowania powołany jest do głoszenia Chrystusa, Światłości świata, poprzez słowo i świadectwo życia. Niech Maryja Panna, Gwiazda Ewangelizacji, pomaga nam wspólnie wypełniać tę misję, a św. Paweł, Apostoł Narodów, niech wstawia się za nami w niebie.
Amen.


źródło: http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP ... 12009.html

_________________
+ Z Bogiem i Maryją.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Admin_DDN
 Tytuł: Re: 6 I - Uroczystość Objawienia Pańskiego - Trzej Królowie
PostNapisane: 6 sty 2014, o 13:12 
Offline
1000p
1000p
Postów: 6490
Skąd: Polska
Uroczystość Objawienia Pańskiego


Dziś (6 stycznia 2013 - poniedziałek) obchodzimy Uroczystość Objawienia Pańskiego, w tradycji znaną jako Święto Trzech Króli. Królowie – Kacper, Melchior i Baltazar udali się do Betlejem, aby oddać pokłon nowo narodzonemu Jezusowi Chrystusowi. Złożyli Mu w darze złoto, kadzidło i mirrę. Z tym wydarzeniem wiąże się zwyczaj święcenia: kredy, kadzidła i wody.

Uroczystość Objawienia Pańskiego w liturgii wiąże się nierozerwalnie z Bożym Narodzeniem. W Ewangelii św. Mateusza czytamy o Mędrcach ze Wschodu, którzy idą za gwiazdą, aż do Jerozolimy i Betlejem, gdzie szukają nowo narodzonego króla żydowskiego. „Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; upadli na twarz i oddali Mu pokłon.” (Mt 2,11). W tradycji wschodniej uroczystość ta nazywana jest Epifanią, czyli objawieniem się Boga człowiekowi w Jezusie Chrystusie. Obok Bożego Narodzenia i Zmartwychwstania Pańskiego jest to najstarsze i najbardziej uroczyste święto obchodzone w Kościele powszechnym.
- Święto Objawienia Pańskiego to dopełnienie uroczystości Bożego Narodzenia. Upamiętnia ona narodziny Jezusa Chrystusa, a zarazem uznanie Go przez przedstawicieli narodu Bożego wybrania, przez przedstawicieli Izraela, czyli starożytnych Żydów. To pasterze jako pierwsi przybyli, aby oddać chwałę Jezusowi w którym rozpoznali i uznali prawdziwego Mesjasza –zaznacza ks. prof. Waldemar Chrostowski, teolog, biblista wykładowca Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.

Wydarzenie wskazuje na możliwość poznania Boga dzięki rzetelnemu poszukiwaniu prawdy. Mędrcy, którzy złożyli dary, oddali pokłon, który był wyrazem wiary w Chrystusa prawdziwego człowieka, Boga oraz Króla.
- W uroczystość Trzech Króli upamiętnia się objawienie Jezusa Chrystusa i uznanie Go przez przedstawicieli narodów pogańskich. W starożytności świat był podzielony między lud Bożego wybrania, czyli Izrael oraz inne ludy i narody, które wyznawały rozmaite formy religii pogańskich. I oto okazało się, że ziarna prawdy są obecne także w religiach pogańskich. Bo obecna w nich była tęsknota za poznaniem jedynego i prawdziwego Boga. Ci trzej mędrcy uosabiają tę tęsknotę – podkreśla ks. prof. Waldemar Chrostowski.

Pierwszy wymiar uroczystości Objawienia Pańskiego to przeżywanie go nie tylko w Kościele, ale także w naszych domach. Tego dnia w kościołach święcimy kredę, kadzidło i wodę. Poświęconą kredą wypisujemy na naszych drzwiach napis K M B oraz aktualny rok. Litery te nawiązują do imion trzech mędrców: Kacpra, Melchiora i Baltazara. Jest to także skrót od łacińskiego Christus Mansionem Benedicat (imię Kacper po łacinie pisane jest przez C) czyli Chrystus Dom Błogosławi albo Chryste, Dom Błogosław. Napis ten pozostaje na drzwiach naszych domów przez cały rok i jest świadectwem, że w tym miejscu mieszka katolicka rodzina. Z kolei wodą święconą kropi się dom, a spalane kadzidło podkreśla, że jest on miejscem modlitwy.

Uroczystość Objawienia Pańskiego przeżywana jest odmiennie w poszczególnych krajach. W Polsce ma swoją długą tradycję. Wagę i znaczenie tego święta podkreśla fakt, że 6 stycznia jest dniem wolnym od pracy. W Uroczystość Objawienia Pańskiego od pewnego czasu popularne stały się marsze Trzech Króli. Odbywają się one w wielu miastach w Polsce i na świecie. Inicjatywie radosnych orszaków patronują księża biskupi oraz lokalne władze samorządowe, a w organizację angażują się różne środowiska i całe rodziny.

RIRM
źródło: http://www.radiomaryja.pl/informacje/ur ... nskiego-2/

_________________
+ Z Bogiem i Maryją.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Admin_DDN
 Tytuł: Re: 6 I - Uroczystość Objawienia Pańskiego - Trzej Królowie
PostNapisane: 16 lut 2015, o 11:32 
Offline
1000p
1000p
Postów: 6490
Skąd: Polska
+

_________________
+ Z Bogiem i Maryją.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 5 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  

cron

Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu, jak była na początku, teraz i zawsze i na wieki wieków. Amen.
Czytając to Forum DDN, wyrażam swoją Miłość do Maryi i Jezusa Chrystusa, wierząc w Jego Wszechmoc i Miłosierdzie.

"Od Prawdy zależy przyszłość naszej Ojczyzny" - święty Jan Paweł II


Sanktuarium Matki Bożej Kębelskiej w Wąwolnicy Jezu Ufam Tobie!

+ Ewangelia na każdy dzień     + Pismo Święte     + Katechizm Kościoła Katolickiego     + Portal Radio Maryja     + Słuchaj Radia Maryja, przez internet   
Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies. Polityka cookies.