Forum DDN - Drogowskazy do Nieba.
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 2 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Autor Wiadomość
Admin_DDN
 Tytuł: Szatan – mit czy groźny wróg?
PostNapisane: 31 paź 2013, o 10:28 
Offline
1000p
1000p
Postów: 6490
Skąd: Polska
Szatan – mit czy groźny wróg?
Z ks. Marianem Piątkowskim z Poznania, koordynatorem posługi Księży Egzorcystów w Polsce, rozmawia Bożena Rojek



Kim jest szatan?
– Szatan jest upadłym aniołem. Bóg po stworzeniu aniołów, a stworzył ich bardzo wielu, postawił ich przed próbą posłuszeństwa, podobnie jak później naszych pierwszych rodziców. Część aniołów zbuntowała się, odmawiając uległości. Objawienie nie mówi, na czym ta próba polegała. Teologowie od wczesnej Starożytności domyślają się, a złe duchy wielokrotnie potwierdzały to ustami opętanych, że Bóg ukazał im plan stworzenia człowieka i wcielenia Syna Bożego, który będąc Osobą Bożą, także jako człowiek będzie panował nad aniołami i posługiwał się nimi w budowaniu Królestwa Bożego wśród ludzi. Część z nich uznała to za zbyt upokarzające, by istota bytowo znacznie niższa od nich, jaką jest człowiek, miała mieć nad nimi władzę. Jeszcze trudniejsze było dla nich, że ukazana im Matka Wcielonego Słowa, będąca tylko człowiekiem, będzie także Królową Aniołów. Jeden z najwyższych aniołów, niektórzy sądzą, że najwyższy i zarazem najdoskonalsze z wszystkich Bożych stworzeń, zapatrzony w swoją niezwykłą wielkość i wspaniałość, uniesiony pychą, rzucił Bogu stanowcze i nieodwołalne „nie!”. Pociągnąwszy za sobą wielu innych, postanowił tworzyć własne królestwo, nie tylko niezależne, ale zdecydowanie wrogie Bożemu i usiłujące je niszczyć na wszelkie możliwe sposoby.

W wyniku tajemniczej walki duchowej z aniołami wiernymi Bogu, Szatan wraz ze zbuntowanymi zwolennikami, został strącony z nieba. Bóg szanujący wolną wolę swoich stworzeń pozwala mu – dla trudnego dla nas do zrozumienia Swego świętego planu – prowadzić w pewnym zakresie niszczycielską walkę z ludźmi, której celem jest oderwanie ich od Boga i zdobycie na wieczność pod swoje okrutne panowanie w piekle. Równocześnie daje człowiekowi możność i pomoc skutecznej obrony przed jego atakami, tak że od człowieka zależy, czy przyjmie wezwanie do Królestwa Bożego, czy też opowie się za królestwem ciemności. Dla szatana jedyną trwałą zdobyczą jest człowiek i dlatego walczy o niego zaciekle, przejawiając w ten sposób zarazem nienawiść do Boga, który jest Miłością i stworzył ludzi dla szczęścia w niebie.

Aby uniknąć nieporozumień, ważne jest ustalenie terminologii. Zgodnie z tradycją przyjmuje się, że najwyższy upadły anioł, wódz wszystkich innych, nosi imię Lucyfer lub Szatan i wtedy słowo „szatan” piszemy wielką literą jako imię własne. Dla innych upadłych aniołów mamy nazwy: zły duch, demon, diabeł, czart, szatan (pisane wtedy małą literą) i inne.

Jakie są drogi zniewolenia, które obiera diabeł?
– W walce z Bogiem o ludzi Szatan, nie przestrzegając żadnych zasad moralnych, posługuje się wszelkimi dostępnymi dla niego środkami, przede wszystkim kłamstwem i strachem. Jedynym sposobem zdobycia człowieka jest jego ciężki, śmiertelny grzech, dlatego niszczycielska działalność złych duchów skierowana jest ku temu, aby doprowadzić człowieka do grzechu. Wyróżniamy kilka sposobów niszczycielskiego działania demonów.

Pierwszym z nich jest pokusa, czyli podnieta do złego. Spotyka się z nią każdy człowiek, chociaż nie wszystkie pochodzą wprost od szatana. Wiele z nich ma źródło w naszej skłonności do złego po grzechu pierworodnym oraz w złym wpływie otoczenia określanego w Piśmie świętym słowem „świat”.

Szatan nie może wpływać bezpośrednio na nasze władze duchowe, a więc siłą narzucić myśli czy aktów woli. Może jednak oddziaływać na wyobraźnię, na sferę emocjonalną, a także na ciało i w tej dziedzinie powodować szkody oraz pośrednio działać na władze duchowe. Nerwice, stany lękowe, depresyjne, agresywne, a także różne anomalie psychiczne i cielesne mogą być zwykłymi chorobami, ale mogą także być skutkiem działania demonów i wtedy nie poddają się zabiegom medycznym. Do tej dziedziny należą także różne uzależnienia, takie jak: narkomania, alkoholizm, nikotynizm, wybujały seksualizm itp. Wszystkie te negatywne przejawy pochodzenia demonicznego przyjęło się nazywać zniewoleniami i obserwuje się ich dziś bardzo wiele.

Kolejną drogą niszczenia ludzi jest tzw. oblężenie czy osaczenie, gdzie zły duch, nie mogąc w inny sposób doprowadzić człowieka do grzechu, stara się go osłabić i zmęczyć oddziaływaniem na zmysły. Człowiek jest wówczas jak oblegana twierdza, na którą zły duch kieruje ataki od zewnątrz. Działa na wzrok – przez przerażające zjawy, na słuch – przez hałasy, wrzaski, na dotyk – przez uderzenia, a nawet zadawanie ran, na powonienie – powodując nieznośne odory. Wszystko po to, aby odwieść człowieka od pełnienia Bożego planu. Ten sposób działania jest rzadki i spotykany niekiedy u świętych, takich jak św. Jan Vianney, Jan Bosko czy o. Pio.

Najgłębszą i najbardziej niszczącą formą działania szatana jest opętanie, które polega na zamieszkaniu złego ducha w ciele człowieka i niszczeniu go od wewnątrz. Zdarza się ono w Zachodniej i Środkowej Europie rzadko, u 1-3% spośród osób zgłaszających się do egzorcystów, u mnie nawet mniej niż 1%. Znacznie więcej opętań spotykamy w krajach misyjnych, zwłaszcza w Afryce, na Dalekim Wschodzie, a także w Ameryce Południowej.

Wśród sposobów działania demonów wylicza się jeszcze nękanie (określane niekiedy innymi słowami), polegające na wywoływaniu niepokoju i lęku w otoczeniu człowieka przez różne niepokojące dźwięki, poruszające się w mieszkaniach przedmioty, samoczynnie otwierające się i zamykające drzwi, zimne podmuchy, psujące się urządzenia techniczne, takie jak: komputery czy telewizory, wycieki wody, inwazje insektów, niepowodzenia finansowe prowadzące do rozpaczy, nieraz do samobójstwa i wiele innych. Szatan potrafi także wyrządzać szkody hodowcom zwierząt, wywołując ich choroby, i rolnikom, niszcząc zbiory przez różne chwasty i szkodniki, nie poddające się żadnym naturalnym środkom ochronnym.

Jak można odróżnić autentyczne opętanie czy zniewolenie od choroby psychicznej?

– Wbrew pozorom względnie łatwo udaje się rozpoznać opętanie diabelskie. Przy zetknięciu z egzorcystą zły duch, który stara się ukrywać swoją obecność, czuje się zwykle zmuszony do jej zamanifestowania. Dzieje się to poprzez nieskoordynowane ruchy głowy i ciała, krzyki, obelgi, ataki na święte znaki (krzyże, obrazy), tarzanie się po podłodze, zaatakowanie fizyczne egzorcysty itp. Wśród znaków opętania rytuał egzorcyzmów Kościoła katolickiego wylicza swobodną znajomość języka, którego osoba opętana nigdy się nie uczyła, wiedzę o sprawach dalekich i ukrytych, których nie mogła skądinąd posiąść, wielką siłę nieproporcjonalną do wieku i naturalnych możliwości, ostrą reakcję na wszelkiego rodzaju sacrum, zwłaszcza nienawiść do Boga, do imienia Jezus i Maryi, do Pisma Świętego. Im więcej tego rodzaju znaków, tym większa pewność opętania. Mimo wszystko trzeba tu rozwagi i ostrożności, gdyż niektóre z tych objawów mogą mieć przyczynę naturalną.

Trudniej uzyskać pewność w dziedzinie zniewoleń. Jeśli ustępują pod wpływem środków medycznych, zakładamy przyczynę naturalną. Gdy środki medyczne nie dają skutku, a niekiedy wbrew wiedzy medycznej wywołują skutek odwrotny, lecz ustępują pod wpływem egzorcyzmu, możemy mieć moralną pewność, że chodzi o działanie szatana. Jeden z najbardziej znanych egzorcystów katolickich, ks. Gabriele Amorth, twierdzi, że najpewniejszym znakiem rozpoznawczym działania demonicznego jest krótki tzw. próbny egzorcyzm. Jeśli powoduje określone reakcje, jest to wskazaniem na działanie demona. Najtrudniejsze są przypadki, gdzie zachodzi i przyczyna naturalna (np. choroba) i działanie złego ducha. Tu potrzebne jest dobre współdziałanie egzorcysty z lekarzem.

W przypadkach nękania i szkód zewnętrznych (w mieszkaniach, gospodarstwach, zakładach pracy), które trudno przypisać przyczynom przyrodzonym, egzorcysta stosuje egzorcyzm rzeczy lub miejsca, używając przy tym zwykle sakramentaliów, takich jak woda święcona egzorcyzmowana oraz egzorcyzmowane sól i olej. Jeśli zło ustępuje, mamy prawo przypisywać je działaniu złych duchów.

Kto jest najbardziej narażony na działanie szatana?
– Na pokusy szatana narażony jest każdy. Zniewolenia występują przede wszystkim u ludzi popełniających ciężkie grzechy. Mogą jednak być spowodowane przez czary i złorzeczenie ze strony tych, którzy chcą szkodzić, posługując się działaniem złych duchów. Wśród przyczyn opętania wylicza się dwie zawinione: mianowicie bardzo ciężkie i powtarzane grzechy, a także pakt z szatanem, niekiedy wyrażony na piśmie i podpisany własną krwią, oraz dwie niezawinione, jakimi są, podobnie jak w zniewoleniach, czary i złorzeczenia (klątwy), a niekiedy, w bardzo rzadkich przypadkach, dopust Boży u osób głęboko pobożnych, które gotowe są przyjąć to cierpienie, jako udział w zbawczej męce Chrystusa. Opętanie, nawet trwające do śmierci, nie musi oznaczać wiecznego potępienia, jest bowiem zamieszkaniem szatana w ciele człowieka, którego dusza może być w stanie łaski.

Jak często styka się Ksiądz z tragedią ludzkiego uzależnienia od szatana?

– Z pokusami spotykamy się wszyscy na co dzień. Odnośnie do innych działań demonów nie mam dokładnej statystyki, ale według przybliżonej oceny około 40% osób, które przychodzą do mnie jako do egzorcysty, cierpi z powodu działania złych duchów. Najczęściej są to różnego rodzaju zniewolenia. Reszta, to osoby dotknięte różnymi chorobami fizycznymi i psychicznymi, ludzie z problemami w relacjach międzyosobowych, zwłaszcza rodzinnych, z problemami wychowawczymi, cierpiący na bezradność życiową, przygnębione i szukające pociechy duchowej, nierzadko także dotknięte problemami moralnymi, potrzebujące dłuższej rozmowy i niekiedy spowiedzi z wielu lat. Tam, gdzie to możliwe, egzorcyści kierują tych ludzi do osób kompetentnych ze świata medycyny, do katolickich poradni małżeńskich i wychowawczych. Większości tych spraw powinno zaradzić duszpasterstwo parafialne, jednak kapłani są zwykle zbyt obciążeni i brak im czasu, i sił na taką indywidualną posługę wymagającą wiele czasu i spokoju. Egzorcyści starają się i tym osobom usłużyć poradą, pociechą, a przede wszystkim modlitwą wstawienniczą.

Jak otoczyć opieką osobę dotkniętą działaniem demonicznym?
– Osoby dotknięte działaniem demonicznym bądź poważnie je podejrzewające, powinny się zgłaszać do egzorcystów mianowanych przez biskupa, których adresy można uzyskać u własnego duszpasterza albo w kurii diecezjalnej. Obecnie każda polska diecezja ma jednego lub kilku takich egzorcystów. Pierwszym zadaniem egzorcysty będzie, jeśli zachodzi taka potrzeba, doprowadzić cierpiącego do nawrócenia. Jeżeli nie będzie chciał się nawrócić, np. zrezygnować z niesakramentalnego związku małżeńskiego i zaprzestać życia w grzechu, egzorcysta musi odmówić egzorcyzmu, gdyż będzie on nieskuteczny. Proponuje natomiast modlitwę o nawrócenie, zachęca daną osobę i jej bliskich do takiej modlitwy. Zdarza się, że opętany w kontakcie z egzorcystą traci przytomność i nie jest zdolny do wyrzeczenia się zła. Jeśli jednak przedtem wobec egzorcysty czy innych osób wyraził pragnienie uwolnienia i gotowość zerwania z grzechem, można stosować egzorcyzm. W przypadku opętania małego dziecka decyzję podejmują rodzice.

Włoski egzorcysta, o. Gabriele Amorth, w wywiadzie przeprowadzonym przez Marco Tossatiego w książce „Śledztwo w sprawie szatana”, powiedział, że w opętaniu niezwykle ważną rolę odgrywa czas. Podobnie jak w przypadku jakiejś choroby, im wcześniej pójdziemy do lekarza, tym lepiej. Czy na podstawie zdobytych doświadczeń i poczynionych obserwacji może Ksiądz potwierdzić tę tezę?
– Nasze doświadczenia potwierdzają zdanie ks. Amortha, że im dłużej trwało opętanie, tym dłużej zwykle trwa uwalnianie. Niekiedy jest to proces trwający kilka lat przy cotygodniowym czy dwutygodniowym sprawowaniu egzorcyzmów. Rzadko udaje się usunąć złego ducha i jego niszczące działanie w jednym czy kilku spotkaniach.

Jak zachowują się ludzie będący pod wpływem złego ducha?
– Stan i zachowanie się takich osób jest różnorakie. Przy opętaniu i demonicznych zniewoleniach dochodzi do stopniowej, niekiedy bardzo powolnej degradacji fizycznej i psychicznej. Bywa, że osoba opętana czy zniewolona przez demona ani jej otoczenie przez wiele lat nie zdaje sobie sprawy z przyczyny dolegliwości, a przeżywane trudności przypisuje jakiejś ukrytej, nie dającej się zdiagnozować chorobie czy innej okoliczności.

Szatan działa przede wszystkim na sferę religijną, powodując stopniowo niechęć, opory i wstręt do aktów religijnych, takich jak Msza św., przyjmowanie sakramentów, modlitwa, wchodzenie do kościoła. Nasuwa natrętne myśli bluźniercze i silne pokusy do profanacji Eucharystii i znaków świętych. Działa także na sferę moralną, nakłaniając do różnych innych ciężkich grzechów, aż do skrajnej nienawiści Kościoła, ludzi wierzących, do zabójstwa i samobójstwa. Wiele osób, widząc bezradność medycyny akademickiej i własną, szuka pomocy u różnych podejrzanych uzdrowicieli, magów, jasnowidzów i wróżbitów, co z reguły nie pomaga, a pogarsza ich stan, aż wreszcie udaje się do egzorcysty. Jeśli jest to egzorcysta świecki, reklamujący się i pobierający za swoją usługę wynagrodzenie, niekiedy wysokie, a stosujący nawet w kontekście świętych znaków (krzyże, obrazy święte, modlitwy) różne zabiegi magiczne (zaklęcia, znaki i gesty magiczne itp.), egzorcyzm jest nieskuteczny albo skuteczny pozornie i na krótko. Najczęściej mamy tu do czynienia ze zwykłym oszustwem i żerowaniem na ludzkim cierpieniu. Nie należy takim osobom wierzyć, gdy mówią, ile w danej osobie jest złych duchów, czy „osobowości” lub „obecności”, i że potrafią je usunąć nawet na odległość. W Kościele katolickim skuteczne egzorcyzmy mogą sprawować jedynie kapłani, a osoby świeckie, głęboko religijne, pod szczególnymi warunkami i w szczególnych okolicznościach, przy całkowitej rezygnacji z wszelkiej magii.

Bioenergoterapeuci, wróżbici i różnej maści uzdrowiciele jawią się czasem ludziom nieuleczalnie chorym, od lat niepełnosprawnym czy pogrążonym w głębokiej depresji ich ostatnią deską ratunku. Co może spotkać ich ze strony tych, którzy posiadając nadzwyczajne zdolności żerują na ludzkiej biedzie i naiwności? Jakie zagrożenia dla duszy niesie okultyzm, wróżbiarstwo, jasnowidztwo, słuchanie przez młodzież muzyki w podtekstach odnoszącej się do szatana?
– Każda forma okultyzmu niesie poważne zagrożenie dla wiary i życia chrześcijańskiego, a często także dla zdrowia ciała, nerwów i psychiki. Potwierdzają to liczne doświadczenia. Angażowanie się w okultyzm otwiera drogę złym duchom i zawsze przynosi szkodę, i nieszczęście. Egzorcyści na podstawie wielu doświadczeń zdecydowanie przestrzegają przed korzystaniem z tzw. medycyny niekonwencjonalnej, której zabiegi przynoszą niekiedy doraźną ulgę, ale później skutkują pogorszeniem zdrowia i szkodami duchowymi. Zwykle nie mają też wystarczającego uzasadnienia naukowego. Nie należy z niej korzystać, podobnie jak nie korzystamy z leków nie wprowadzonych oficjalnie do obiegu ze względu na możliwe negatywne skutki uboczne. Zawsze doradzamy korzystanie z medycyny akademickiej i zawsze chętnie służymy modlitwą o uzdrowienie. Chrystus dał Kościołowi w jednym szeregu trzy główne zadania misyjne: głoście Ewangelię, uzdrawiajcie chorych, wypędzajcie złe duchy.

Co jest bezpośrednią przyczyną wzrostu opętań i zniewoleń?
– Przede wszystkim zobojętnienie religijne, laicyzacja życia, liberalizm moralny, a często wprost promocja grzechu i wynaturzeń w środkach społecznego przekazu, i w ogóle zatrata wrażliwości na autentyczne wartości. Szczególnie niebezpieczna jest plaga praktyk okultystycznych, takich jak próby osiągania tajemnej wiedzy przez wróżbiarstwo, jasnowidztwo, astrologię, korzystanie z horoskopów, wywoływanie duchów itp., wyraźnie zabronionych przez Boga i Kościół (por. KKK nr 2116). Z niebezpieczeństwem działania demonicznego związane są także różne szeroko promowane metody doskonalenia umysłu, jak metoda Silvy i metody medytacyjne dalekowschodniego pochodzenia, joga, metody walki itp. Praktyki te są z reguły złączone z ukrytym czy bardziej jawnym aktem inicjacji w kulty pogańskie, sprowadzającej działanie demonów. Do tej dziedziny należą również szerzące się niechrześcijańskie poglądy, jak np. synkretyzm religijny, wiara w reinkarnację, przekonanie, że obojętne w co kto wierzy, byle był uczciwym człowiekiem itp.

Drugą dziedziną okultyzmu szerzącą się zastraszająco w Europie, także i u nas, są magia i czary mające na celu pozyskanie tajemnych sił, by posługiwać się nimi w celu zapewnienia zdrowia, powodzenia lub wyrządzania szkody. Należą tu różne podejrzane praktyki uzdrowicielskie szerzące się pod różnymi nazwami, jak np. bioenergoterapia itp., wiara w moc talizmanów i amuletów, korzystanie z usług czarowników i magów. Kościół wyraźnie potępia praktyki magii i czarów (por. KKK nr 2117). W końcu przyczyną szczególnego działania złych duchów jest różnego rodzaju i stopnia satanizm. Zwiększenie liczby egzorcystów wydaje się więc być jednym z priorytetów Kościoła...
– Podstawowym priorytetem Kościoła jest prowadzenie ludzi do zbawienia, ale powiększenie liczby egzorcystów jest dzisiaj niewątpliwie ważnym i aktualnym zadaniem. Przede wszystkim jednak zadaniem Kościoła jest upowszechnienie praktyki egzorcystycznej w każdej parafii. Trzeba wiedzieć, że każdy kapłan katolicki ma władzę egzorcyzmowania osób, rzeczy i miejsc, i powinien z niej korzystać. Tylko tzw. egzorcyzm uroczysty, przy stwierdzonym niewątpliwym opętaniu przez demona, jest zastrzeżony biskupowi i kapłanom przez niego specjalnie upoważnionym. W pierwszych wiekach Kościoła w każdej większej wspólnocie kościelnej sprawowano egzorcyzmy. Od około trzystu lat praktyka egzorcystyczna jako zwyczajna posługa duszpasterska z różnych przyczyn prawie całkowicie zanikła i dlatego dziś księża nie są do niej przygotowani. Jednym z ważnych zadań w diecezjach jest przygotowanie kapłanów, a w seminariach przyszłych kapłanów do tej bardzo potrzebnej posługi, dającej nadzieję na wiele owocniejsze duszpasterstwo.

Jakimi cechami charakteru i postawą powinien odznaczać się ksiądz, aby mógł być wyznaczony przez biskupa do pełnienia tej jakże ważnej dla dobra Kościoła posługi?
– Tu wystarczy przytoczyć przepis Kodeksu Prawa Kanonicznego: „Nikt nie może dokonywać zgodnie z prawem egzorcyzmów nad opętanymi, jeśli nie otrzymał od ordynariusza miejsca (czyli z reguły biskupa) specjalnego i wyraźnego zezwolenia. Takiego zezwolenia ordynariusz miejsca może udzielić tylko prezbiterowi odznaczającemu się pobożnością, wiedzą, roztropnością i nieskazitelnością życia” (k. 1172). Mając świadomość niedorastania do tych wymagań, liczymy na miłosierdzie i pomoc Pana Boga, który potrafi posługiwać się także lichymi narzędziami.

Pierwszym egzorcystą był sam Chrystus. W Ewangelii św. Marka (16,17) jest napisane, że ci, którzy w Niego wierzą, w Jego imię będą wyrzucać złe duchy. Dlaczego więc egzorcystą może być tylko kapłan mianowany przez biskupa?
– Nie tylko w Starożytności, ale i dzisiaj egzorcyzmy w formie błagalnej, czyli modlitewnej, zwane też modlitwami o uwolnienie, mogą sprawować wszyscy chrześcijanie. Każdy może modlić się o to dla siebie i dla innych, i nowy rytuał egzorcyzmów zawiera zestaw takich modlitw dla świeckich. Trzeba jednak, by modlący się byli ludźmi głębokiej wiary i w stanie łaski uświęcającej, bo inaczej złe duchy nie będą ich słuchać, a także trzeba się wtedy liczyć z ich dokuczliwą zemstą. Mamy w Nowym Testamencie opis takiej zemsty wobec synów Skewasa, którzy nierozważnie zabrali się do egzorcyzmowania (por. Dz 19,13-17). Dlatego wzywamy do ostrożności i wyraźnie odradzamy świeckim egzorcyzmów w formie rozkazu wydawanego wprost szatanowi. Można by używać takiego egzorcyzmu dla własnej obrony, np.: W imię Jezusa Chrystusa, zły duchu, odejdź ode mnie, jak to czyniła nieraz św. Teresa od Jezusa, albo w obronie najbliższych osób – męża, żony, dziecka. Nie należy jednak wówczas używać tekstów z rytuału egzorcyzmów przeznaczonych dla księży i zawsze potem poprosić Chrystusa, Maryję czy Anioła Stróża o ochronę przed zemstą demona. Jak już wspomniałem, tylko uroczysty egzorcyzm nad opętanym zastrzeżony jest biskupowi i kapłanowi przez niego upoważnionemu, który wie, jak tę posługę pełnić bez szkody dla siebie i innych.

Jak to się stało, że został Ksiądz egzorcystą? Czy miał Ksiądz jakiegoś mistrza po arkanach egzorcyzmowania?
– Do posługi egzorcystycznej przygotowywałem się samodzielnie przez lekturę i osobiste studium, a następnie przez udział w międzynarodowych i krajowych konferencjach egzorcystów. Osłabiona i prawie całkowicie zanikła w Kościele od około trzystu lat tradycja stałego egzorcystatu przerwała również istniejący dawniej sposób wprowadzania do tej posługi przez starszych doświadczonych egzorcystów. Trzeba było zaczynać od nowa. Problem odżył wyraźniej w wyniku jawienia się w środkach społecznego przekazu, m.in. dzięki filmowi „Egzorcysta” i innym podobnym. Miałem także informacje o wznowieniu egzorcystatu w wielu diecezjach włoskich. Kontakty z osobami dotkniętymi działaniem demonów w archidiecezji skłoniły mnie do przedstawienia problemu mojemu ordynariuszowi, który widząc moje zainteresowanie, zlecił mi w roku 1997 posługę diecezjalnego egzorcysty. W wyniku pierwszego spotkania kilku egzorcystów polskich zwróciliśmy się do Księdza Prymasa Józefa Glempa o przedstawienie sprawy na Konferencji Episkopatu i o wyznaczenie kapłana, który z upoważnienia Episkopatu koordynowałby tę posługę w Polsce. Księża biskupi przyjęli propozycję życzliwie i widząc rzeczywiste potrzeby, zaczęli mianować egzorcystów w swoich diecezjach, a mnie Konferencja Episkopatu zleciła w roku 1999 zadanie koordynacji posługi w kraju. Równocześnie zaczęła się upowszechniać wśród wiernych świadomość możliwości korzystania z niej we własnych diecezjach.

Czy aby wyrzucić złego ducha musi Ksiądz nawiązać z nim relację osobową? Czy nie odczuwa Ksiądz wtedy lęku? Czy szatan może zaatakować egzorcystę?
– Lekarz walczy z chorobą, egzorcysta walczy z osobą i na tym polega zasadnicza różnica ich służby. Szatan często poprzez osobę opętaną reaguje słownie i czynnie, zwłaszcza na kierowane do niego w imię Jezusa egzorcyzmy rozkazujące. Niektóre duchy bywają rozmowne i trzeba im nakazywać milczenie, bo starają się przeszkadzać w modlitewnym skupieniu. Wiele razy spotkałem się z obelgami i groźbami, zwykle formułowanymi ordynarnie i w sposób daleki od wszelkiej kultury, co budzi zawsze moje zdziwienie, że istota tak wielka bytowo musi wyrażać swoją złość i nienawiść tak niezwykle wulgarnie. Nieraz byłem przez opętanego opluty, dwa razy ręka opętanego tak szybko, wprost błyskawicznie wyrywała kartki z rytuału, że nie zdążyłem ich uchronić od podarcia. Więcej razy doświadczyłem czynnej agresji w formie uderzeń, ale bez szczególnej szkody. Tylko pierwsze moje spotkania z opętanymi budziły pewien lęk. Obecnie go nie odczuwam, jestem bowiem pewny ochrony ze strony Chrystusa i Maryi, o którą proszę. Gdy nie pamiętałem o takiej prośbie, nieraz doznawałem bardziej dotkliwej zemsty. Wiem, że niektórzy egzorcyści doświadczali bardzo bolesnych aktów złości demonów. Egzorcysta nie powinien lękać się złego ducha, to raczej demon powinien bać się egzorcysty działającego w imię i mocą Jezusa, i zresztą wyraźnie to widać.

Jak przebiega obrzęd egzorcyzmowania?

– Należy wpierw wyjaśnić, czym jest egzorcyzm. Jest to modlitwa do Boga, Chrystusa, Maryi, Aniołów czy Świętych o oddalenie złego ducha i jego działania, i wtedy mówimy o egzorcyzmie błagalnym (modlitewnym) bądź rozkaz egzorcysty wydany szatanowi w imię Jezusa, by odszedł i przestał szkodzić, i wówczas nazywamy to egzorcyzmem rozkazującym. Natomiast egzorcyzm uroczysty jest aktem liturgicznym i dokonuje się według przepisów rytuału. Składają się na niego różne modlitwy, zwłaszcza litania do wszystkich świętych i psalmy, czytania Ewangelii, akt odnowienia przymierza chrztu św. (wyrzeczenie się szatana i wyznanie wiary), a zwłaszcza dłuższe teksty egzorcyzmów błagalnych i rozkazujących. Modlitwom towarzyszą gesty: pokropienie wodą święconą, znaki krzyża, nałożenie rąk. Kościół ze względu na dyskrecję i dobro osób dotkniętych opętaniem nie zezwala na udostępnianie przebiegu uroczystego egzorcyzmu środkom społecznego przekazu. Niektóre ich produkcje dla zdobycia większej liczby odbiorców nadają egzorcyzmom znamiona przesadnej i niezdrowej sensacyjności. Opętanie połączone jest zwykle z wielkim cierpieniem człowieka, które trzeba uszanować dyskrecją i milczeniem.

Wielu ludzi nie wierzy w realną obecność diabła, traktując go jedynie jako mit lub symbol ogólnie pojmowanego zła. Do czego może doprowadzić taki sposób myślenia?
– Czyni człowieka prawie bezbronnym wobec bardzo groźnego wroga. Istnienie szatana jest tak głęboko wpisane w Objawienie Boże od pierwszej do ostatniej księgi Pisma Świętego, że konsekwentna niewiara w słowo Boże o szatanie jako istocie osobowej prowadzi do zakwestionowania całego zbawczego dzieła Chrystusa, odrzucenia najważniejszych prawd wiary i głębokiego rozchwiania moralnego. Szatanowi zależy na tym, by go nie dostrzegać, bo wtedy może swobodniej dokonywać dzieła niszczenia ludzi i świata.

W 2005 r. odbyła się po raz pierwszy w Polsce Europejska Konferencja Posługi Uwalniania, w której uczestniczyło prawie 280 osób, w tym 130 księży i ponad 140 osób świeckich z 27 krajów świata. Co dało naszym diecezjalnym egzorcystom spotkanie z egzorcystami z innych krajów? Jakie problemy tam poruszano?
– Istnieją w Kościele dwa międzynarodowe stowarzyszenia skupiające egzorcystów i osoby zaangażowane w modlitwę o uwolnienie. Oba co dwa lata na zmianę organizują międzynarodowe konferencje, jedno we Włoszech, drugie do niedawna w Niemczech, a przed dwoma laty po raz pierwszy w Polsce. Konferencje służą pogłębianiu wiedzy dotyczącej demonologii, aktualnych zagrożeń dla wiary i moralności, zwłaszcza ze strony okultyzmu. Ważnym punktem każdego spotkania jest dzielenie się doświadczeniami z posługi uwalniania i egzorcystatu. Wachlarz tematyczny jest bardzo szeroki. Prelegentami są specjaliści z całego świata, także z naszego kraju. Nadto księża egzorcyści w Polsce odbywają zwykle dwa razy w roku trzydniowe konferencje z wykładami i dzieleniem się doświadczeniami. Jedno i drugie uznajemy za bardzo pożyteczne.

Bardzo serdecznie dziękuję za szczegółowe wyjaśnienie wielu zawiłych kwestii i życzę dużo wewnętrznej siły do sprawowania tej trudnej, a zarazem niezwykle pożytecznej posługi kapłańskiej.

Ks. Marian Piątkowski – jeden z inicjatorów katolickiej Odnowy Charyzmatycznej w Polsce, wykładowca na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, mianowany przez Konferencję Episkopatu Polski na koordynatora posługi Księży Egzorcystów w Polsce, egzorcysta od 10 lat.



źródło: http://nowezycie.archidiecezja.wroc.pl/ ... 07/02.html

_________________
+ Z Bogiem i Maryją.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Admin_DDN
 Tytuł: Re: Szatan – mit czy groźny wróg?
PostNapisane: 31 paź 2013, o 10:30 
Offline
1000p
1000p
Postów: 6490
Skąd: Polska
Obrazek

Ks. Marian Piątkowski

Urodził się 14 września 1927 r. w Starkowie (parafia Przemęt) z ojca Jana, kierownika tamtejszej szkoły powszechnej i matki Stefanii z domu Lewandowskiej. Wysiedlony w 1939 r. przez okupanta do Generalnego Gubernatorstwa mieszkał w okresie wojny w Krakowie, a następnie wrócił z rodzicami do Wielkopolski i od 1945 r. zamieszkał w Widzimiu Starym, gdzie jego ojciec był także kierownikiem szkoły powszechnej.
W lutym 1947 r., po uzyskaniu świadectwa dojrzałości w Państwowym Gimnazjum i Liceum Ogólnokształcącym, w Wolsztynie, wstąpił do Arcybiskupiego Seminarium Duchownego w Poznaniu. Studia filozoficzne odbył w Gnieźnie, a teologiczne w Poznaniu. W dniu 7 czerwca 1952 r. otrzymał z rąk arcybiskupa metropolity poznańskiego Walentego Dymka święcenia kapłańskie, a następnego dnia odprawił swoją pierwszą Mszę św. w kościele parafialnym w Kębłowie.
Jego pierwszą placówką duszpasterską był Kościan, gdzie obok zwyczajnych obowiązków wikariuszowskich uczył także religii w Zasadniczej Szkole Metalowej. Następnie w latach 1953-1954 był wikariuszem w parafii św. Jana Kantego oraz- przez kilka miesięcy- kapelanem Państwowego Szpitala Klinicznego im. H. Święcickiego. W latach 1954-1957 odbył studia specjalistyczne z teologii moralnej w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, uwieńczone w roku 1957 rozprawą doktorską pt. "Koncepcja życia moralnego w pismach ks. Piotra Semenenki".

W latach 1958-1970 pełnił funkcję ojca duchownego w arcybiskupim Seminarium Duchownym w Poznaniu, w latach 1970-1974 był wicedyrektorem ds. wychowawczych, od 1973 wykładowcą teologii życia wewnętrznego, od 1975 wykładowcą kierownictwa życia duchowego na Papieskim Wydziale Teologicznym i na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza, od 1982 wykładowcą teologii moralnej fundamentalnej. W latach 1966-1968 był członkiem synodalnej Komisji Koordynacyjnej i Statutowej oraz przewodniczącym Komisji ds. Maryjnych Synodu Archidiecezjalnego w Poznaniu, od 1970 archidiecezjalnym duszpasterzem duszpasterstwa maryjnego, w latach 1974-1984 moderatorem diecezjalnym kapłanów w Archidiecezji Poznańskiej, w latach 1975-1984 członkiem Komisji Maryjnej Episkopatu, w latach 1977-2003 dyrektorem Unii Apostolskiej Kapłanów w Archidiecezji Poznańskiej. Był jednym z pierwszych propagatorów i założycielem pierwszej grupy modlitewnej Odnowy w Duchu Świętym, która w Polsce rozpoczęła swoje istnienie w 1975 roku. W roku 1983 po śmierci ks. Aleksandra Woźnego przejął ojcostwo duchowe wspólnoty, obecnie Stowarzyszenia „Rodzina Serca Miłości Ukrzyżowanej”, z którą związany był od 1956 roku, aż do końca. W latach 1984-1997 był proboszczem w Tulcach, od 1997 rektorem kościoła pod wezwaniem Najświętszej Krwi Pana Jezusa w Poznaniu, od 1997 egzorcystą w Archidiecezji Poznańskiej, od 1999 koordynatorem Posługi Księży Egzorcystów w Polsce.

Pamiętamy go, jako uśmiechniętego, życzliwego człowieka, oddanego Maryi i otwartego na pomoc dla każdego. Postawa dostojności, a jednocześnie pokory wzbudzała zaufanie, a posługa, którą wiernie wykonywał była pełna miłości i mocy Ducha Świętego.
Zmarł 3 stycznia 2012 roku.



źródło: http://www.rsmu.pl/index.php?option=com ... ticle&id=7

_________________
+ Z Bogiem i Maryją.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 2 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  

cron

Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu, jak była na początku, teraz i zawsze i na wieki wieków. Amen.
Czytając to Forum DDN, wyrażam swoją Miłość do Maryi i Jezusa Chrystusa, wierząc w Jego Wszechmoc i Miłosierdzie.

"Od Prawdy zależy przyszłość naszej Ojczyzny" - święty Jan Paweł II


Sanktuarium Matki Bożej Kębelskiej w Wąwolnicy Jezu Ufam Tobie!

+ Ewangelia na każdy dzień     + Pismo Święte     + Katechizm Kościoła Katolickiego     + Portal Radio Maryja     + Słuchaj Radia Maryja, przez internet   
Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies. Polityka cookies.