Forum DDN - Drogowskazy do Nieba.
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Autor Wiadomość
Admin_DDN
 Tytuł: Pan mówi o obecnych władcach świata
PostNapisane: 20 cze 2012, o 22:36 
Offline
1000p
1000p
Postów: 6499
Skąd: Polska
PAN MÓWI O OBECNYCH WŁADCACH ŚWIATA (SŁOWA Z 1990 ROKU)

A teraz odpowiem wam na wasze zasadnicze pytanie. Szatan ma wśród was swoich oddanych i świadomych wyznawców. Ci tworzą jemu oddany kościół i wiedzą, komu służą, i co jest ostatecznym celem szatana. Tych jest znikoma ilość, bo znając cel szatana — całkowite zniszczenie globu, tak, aby ludzkość nie miała już swej siedziby — trzeba być zupełnie przeżartym nienawiścią, by w tym planie służyć siłom niewidzialnym. Inni służą „złu” (niewidzialnym siłom) na wpół świadomie, a to znaczy — wiedzą komu służą, ale liczą wyłącznie na sowitą za tę służbę zapłatę.I otrzymują ją — do czasu.[v]

O LUDZKOŚCI


Słowa Pana z 1990 roku:
Będzie to „sąd nad narodami”, lecz nie zmiażdżenie ich, ale szansa odrodzenia dla jednych, a zguba fizyczna (lecz nie duchowa) dla innych, bardziej zdeprawowanych. Jednakże lęk przed śmiercią i zagrożenie uratuje więcej istnień dla życia w Moim królestwie niż dalsza egzystencja w wyuzdaniu, egoizmie i zupełnej obojętności na cierpienia ludzkie (ludzi i narodów). To będzie ta ostatnia szansa, jaką im daję.
Powróci ku narodom świata zło przez nie czynione i ono osądzi te narody. Ja zaś dopuszczam tę grozę, gdyż ziemia musi zostać oczyszczona ze zgnilizny zepsucia, byście na niej nadal żyć mogli i byście róść mogli KU MNIE w pokoju i zdrowiu. (…)To będzie sąd nad narodami, to będzie wstrząśnięcie.
Wszelka ludzka tęsknota za prawością, godnością, honorem i szlachetnością jest w istocie pożądaniem niewzruszonej, nieskończonej, niezmiennej natury Boga — jedynej pewnej Pełni Bytu, jaka jest [vi]

Słowa Pana z 1991 roku:
Największym ze wszystkich głupstw ludzkich jest pycha człowieka. Ludzkość teraz jest ciemniejsza, głupsza, bardziej zepsuta i bardziej bezwstydna, niż była w czasach Izraela, kiedy wierzyła w bożki, lecz podporządkowywała się prawom moralnym swoich religii. Dziś podporządkowała się woli szatana i on im narzuca prawa swoje na obraz swój. Zwłaszcza państwom najsilniejszym, bo przez ich broń będzie zabijał i niszczył.
Dałem moje słowa siostrze Faustynie w tym kraju i w tych czasach. Pragnąłbym przygotować was na czasy o wiele gorsze: na czasy, w których cały obecnie syty i bogaty świat będzie potrzebował miłosierdzia, a więc zmiłowania mojego i przebaczenia, a jeszcze bardziej będzie potrzebował ratunku i pomocy ludzkiej

Słowa Maryi z 1991 roku:
Kiedy Pan mówi „dość”, narody upadają. I tak było zawsze, a teraz na waszych oczach rozpoczyna się koniec starego świata i jego amoralności. Widzisz, Aniu, rewolucja bolszewicka nie była początkiem nowego, lecz podsumowaniem starego porządku i jego metod: rządów kłamstwa, ucisku, deprawacji, zbrodni i krwi. Kończą się już czasy gwałtu, podbojów zbrojnych, zniewolenia i przemocy silnych państw nad słabszymi. Teraz Pan dopuści, aby silni zostali obezwładnieni strachem i ulegli przemocy. Przeciw żywiołom, zarazom i poruszeniu własnych milionowych mas ludzkich, które doprowadzili do nędzy i rozpaczy, nic nie poradzą. (…) Ani Rosja, ani Stany Zjednoczone nie pozostaną potężnymi mocarstwami, lecz jedno rozsypie się jak wieża z piasku uczyniona, a drugie zubożeje, przejdzie lata zamętu i walk wewnętrznych, wreszcie podzieli się, a spustoszenie uczynione przez żywioły i ludzkie działania leczyć będzie przez dziesiątki lat[vii]
Słowa Maryi z 1992 roku:
Prawdziwą tragedią jest to, że człowiek sam siebie stawia w miejscu należnym Bogu; tym samym jego wybór staje się „jedynie słusznym”, „prawidłowym” i „zobowiązującym” — czyli człowiek ubóstwia sam siebie.[viii]

O POLSCE I POLAKACH


Słowa Pana z 1989 roku:
Błogosławiony jesteś, narodzie polski, bo Ona oręduje za tobą przed tronem Boga. Błogosławiony będziesz przez pokolenia, jeśli posłuszny pozostaniesz swojej Królowej.
Maryja wciąż was ratuje i Ona wyprosiła wam udział w mojej służbie. Razem będziemy pracować nad odrodzeniem świata, gdyż Ja zawierzam Matce mojej i z Jej poręki w obronę was biorę. Dlatego nie zginiecie, a jako pierwszy naród staniecie się sługą zamierzeń moich. Naprawicie przeszłe błędy braci waszych, a współczesnemu światu przedstawicie wizję nową: obraz życia wspólnoty narodu postępującego drogami Pańskimi, współżyjącego z Bogiem swoim i budującego nowe przymierze pomiędzy Ojcem a dzieckiem Jego, człowiekiem.[ix]

O współczesnych Polakach (PRL, III RP)

Słowa Pana z 1984 roku:
Nie odwiedzie Mnie od zamierzenia mojego ani wasza słabość, ani grzech, ani to, co się wam najgorsze wydaje — sprzeniewierzenie się swojej własnej godności (godności dziecka Bożego). Wszystko możliwe jest ufającemu, kiedy bratem jego staje się Wszechmogący Bóg w szacie zmiłowania. Dlatego też ufaj Mnie, córko, i kochaj swój naród, choć teraz jest on jak Hiob pokryty wrzodami, cuchnący i brzydki. Podniosłem Hioba — i was podniosę, podtrzymam, uzdrowię i poprowadzę.[x]
Słowa Pana z 1988 roku:
We współżyciu społecznym ciągle stawiam was wobec skutków waszych głównych wad: nienawiści wzajemnej, (z której wynika okradanie się wzajemne, oszukiwanie, wyzyskiwanie, poniżanie jednych przez drugich, brak godności w postępowaniu), niesumienności, braku odpowiedzialności i uczciwości w pracy, pobłażliwości dla własnych wad i lenistwa. Ta wzajemna jątrząca was zawiść, obojętność na cudze cierpienie, zakamieniały egoizm, chciwość i zachłanność zatruwają wasze współżycie społeczne, właściwie uniemożliwiają je wam. Czujecie się nieszczęśliwi, wręcz zrozpaczeni; wygnaliście precz radość, uśmiech, pogodę i spokój wewnętrzny, lecz nadal szukacie winy w innych, naprawdę zaś staliście się wrogami samym sobie. I nie chcecie trzeźwo zabrać się do naprawiania szkód — w sobie i w życiu społecznym. Doprowadzam was do dna, abyście nareszcie odkryli źródło błędów, a kiedy zapragniecie mojej pomocy w odradzaniu się, dam ją wam.[xi]

Słowa Pana z 1989 roku:

Wasz kraj pierwszy powinien być objęty moim miłosierdziem, gdyż tylko ono wyprowadzić was może z dna upadku waszego — upadliście bowiem z powodu braku miłosierdzia względem siebie. Nie miały go wasze władze dla narodu tak długo, aż przestaliście je mieć sami dla siebie i wzajem już nie chcecie się dzielić dobrami ani pomagać sobie, a przeciwnie, kosztem innych szukacie osobistych korzyści. Dlatego nastąpił rozpad współżycia społecznego.[xii]
Słowa Maryi z 1990 roku:
Naród (polski) pozbawia się pasterzy, następnie z niebywałym cynizmem szkaluje się zamordowanych i uwięzionych, narzucając ślepym, bo niewykształconym (dostatecznie lub właściwie) rzeszom ludzkim pojęcia sprzeczne z ich dziedzictwem, a przede wszystkim ukute w kuźni nieprzyjaciela.[xiii]

Słowa Pana z 1992 roku:

Pomagam ci, synu, bo czasy zbliżają się. Martwi Mnie bardzo, że tak marnujecie czas (wy, Polacy), tak beztrosko pozwalacie, żeby przepływał wam jak woda pomiędzy palcami. Rozumiem, że nie znając przyszłości trudno wam przygotować się na nadejście nieznanych zagrożeń, ale boli Mnie, że nie przynagla was miłość do własnego kraju. Każdy z was powinien robić wszystko co może, aby skrócić okres bezprawia i beznadziejności. Gdzie są uczciwi prokuratorzy? Gdzie są uczciwi sędziowie? Gdzie władza wykonawcza? Dlaczego tak mało powstaje wśród was całościowych projektów reform? (…) Dlaczego prawie nikt z fachowców nie myśli o zreformowaniu swojego działu, jeżeli widzi jego braki lub błędy?
Oczywiste jest, że macie wrogów na Wschodzie i Zachodzie, lecz dlaczego tylu z was z nimi współpracuje na szkodę swojego narodu? Co się dzieje z waszym sejmem, z waszymi ministrami, z waszymi najwyższymi władzami? Zastanówcie się, dlaczego z uporem powtarzacie wszystkie stare błędy, przez które kiedyś upadła wasza ojczyzna (najgorsze błędy szlacheckie: prywata i stawianie barier przed realizacją wszelkich sensownych projektów, podobnie jak kiedyś czyniono to za pomocą liberum veto)? Gdybyście wiedzieli, jak boli to waszych rodaków w moim Królestwie, tych którzy, jak np. Starzyński, całe życie trudzili się dla dobra tego kraju i zań ginęli. Nie będę mógł wam pomóc, jeżeli wy sami pomóc sobie nie będziecie chcieli.
Wasze władze państwowe dają się zastraszyć śmiesznemu słowu „niedemokratyczne”, pod którym żyją sobie bezpiecznie i wygodnie ludzie, którzy mają na sumieniu zbrodnie, nie mówiąc o wykorzystaniu na użytek osobisty bogactw narodu i o wielorakich działaniach na jego szkodę, z których największą zbrodnią w oczach moich jest niszczenie człowieka w całym zakresie jego praw: np. zdemoralizowanie służby zdrowia, służby prawa, pracowników oświaty, wieloletnie kształcenie młodzieży „bez Boga”. A przecież ktoś te programy opracowywał. Od kogoś wychodziły wytyczne, wskazówki, a również nakazy i zakazy. Nie „jakieś władze”, lecz ludzie, konkretni ludzie byli za to odpowiedzialni.
Zemsta jest przeciwieństwem sprawiedliwości, ale jak nazwać to, co wy czynicie? Protegujecie pobłażanie dla zbrodni, wykazując w ten sposób, że zanikło w was sumienie.
Kiedy dotyczy to wpływów Zachodu, nie bierzecie pod uwagę tego, iż tamtejsze społeczeństwa o wiele dalej niż wy odsunęły się od chrześcijańskich wartości, gdyż dłużej od was dawały się zatruwać wpływom mającym na celu zniszczenie mojego działania w duszach ludzkich. Wy widzicie tylko kształt „złotego cielca” i usiłujecie jednym skokiem pokonać odległość dzielącą was od „raju dobrobytu”, założonego na ludzkich interesach i ambicjach, nie zaś na opoce moich praw. Nie zauważacie, że w tych bogatych krajach ogromne masy ludzkie odrzuciwszy prawa moje i obowiązki chrześcijanina powróciły w rzeczywistości do pogaństwa i uległy degradacji. Odrzuciły Boga jako Stwórcę, kochającego Ojca i Pana ludzkich losów, a co za tym idzie, odrzuciły godność synów Bożych na rzecz istnienia w buncie i sprzeciwie, w lekceważeniu i w pogardzie wszelkich moich praw. Rośnie wśród nich nienawiść do Mnie samego. Coraz liczniejsze stają się szeregi omamionych nieprzyjaciół moich.
Kto odrzuca Mnie, odrzuci prędzej czy później kolejne wysokie wartości duchowe. W waszym narodzie miłość ojczyzny była czymś godnym najwyższej czci, najczystszej służby, aż do ofiary z życia. W pojęciu „Ojczyzna” umieściliście wielkie wartości chrześcijańskie: miłość społeczną, poczucie godności człowieczej i braterstwa, szacunek dla wolności własnej i cudzej oraz tolerancję, w której żyły szczęśliwie, nie mszcząc się wzajemnie, różnorodne nacje i religie. Ojczyzna wasza była tak wielkoduszna, że przygarniała łaskawie obcoplemieńców i uciekinierów. Niemcy, Żydzi, Ormianie, Tatarzy i Włosi, arianie, ewangelicy i katolicy szkoccy — wszyscy znajdowali tu swój dom i wolność pielęgnowania swoich religii i tradycji. Teraz dajecie się skłócać ze sobą i pobudzać do nienawiści. Straciliście poczucie odpowiedzialności za swoją wspaniałą ojczyznę. Lekceważycie i nie znacie historii, kultury i tradycji własnego narodu. Straciliście ojczysty grunt pod nogami i toniecie.
Utraciliście też pojęcie służby swojemu narodowi na rzecz jakże niskiego pojęcia kariery politycznej, w której różnorodne partie walczą ze sobą, wydzierając sobie co bardziej pożądane funkcje i stanowiska, lub zwróciliście się ku zaspokajaniu swojej żądzy posiadania za wszelką cenę, również za cenę oszustwa. Tak iż uczciwa, rzetelna, wytrwała praca wydaje się wam sprawą śmieszną; tym bardziej — służba. Nie macie poczucia odpowiedzialności za cały naród i nie chcecie zrozumieć jego potrzeb. Widzicie tylko interes własnej partii lub grupy zawodowej i w powszechnej biedzie walczycie o własne korzyści kosztem ogółu społeczeństwa. Jest to zdumiewające w narodzie, który mieni się chrześcijańskim. Mój lud opuścił Mnie. Bo przecież Ja, wasz Pan, bezinteresownie służę światu mocą moją i do takiej współpracy powołuję was. Jeszcze w okresie ostatniej wojny do obrony własnych wartości zrywał się cały naród. Teraz nawet nie wiecie, jakie one są, jakżeż więc moglibyście stawać w ich obronie?
Wszystko czym jesteście, otrzymaliście ode Mnie za darmo. Darmowe też mieliście szkoły i uczelnie. Tak więc na to, czym się chlubicie, składały się dary moje i środki uzyskane z pracy całego społeczeństwa. Teraz zaś wspinacie się po karkach mniej obdarzonych ludzi, aby sobie zagarniać zyski — zamiast służyć. Jedni drugim służyć powinniście z radością i ze wszystkich sił swoich, wy zaś pragniecie się sprzedać za jak najwyższą cenę — mówię o tych z was, którzy na fali wolności wysoko wspięli się w pożądaniu nagrody — i wszystko, o co walczyliście wspólnie, stało się wam teraz obojętne. Bo wam już zapłacono.
Zwracam się więc do innych, do całego umęczonego, nieszczęśliwego, zubożałego mojego ludu: Nie traćcie nadziei. Ja jestem z wami. Dlatego bądźcie odważni. Nie rezygnujcie z czynienia dobra wokół siebie. Wy stańcie się armią moją. Walczcie każdego dnia o przymnożenie dobra waszej ziemi i waszym współbraciom. potrzeb w waszym narodzie jest nieskończenie wiele, lecz nie ma takiej, której nie potrafilibyście zaradzić, jeśli zechcecie. W tym wieku zaiste zapełnia się piekło. Ale zawsze gotów jestem usprawiedliwić zniewolonych, przymuszonych i tak zdeptanych, że zatracili swoje człowieczeństwo.
Do sprawowania służby publicznej w ojczyźnie waszej prawie nikt nie jest przygotowany. Jedni dlatego, że nie znają tej służby, dopiero w nią wchodzą i poznają swoje braki, drudzy — bo przedtem służyli przeciw swojej ojczyźnie tak długo, iż nie są już zdolni zmienić swojego sposobu myślenia, tym bardziej że przez całe swoje życie nie interesowali się swoją ojczyzną, lecz tylko swoją karierą, nie znają więc tradycji, historii i kultury własnego narodu, czyli nie mają właściwej Polsce hierarchii wartości. Ci prędzej czy później muszą odpaść, bo Matka moja nie ścierpi sług obcych w swoim królestwie. [xiv]

O polskich emigrantach

Słowa Pana z 1990 roku:
Polacy z Zachodu powinni chcieć tu powracać, jeśli mogą, i to w tym celu, by wspomagać was wiedzą i umiejętnościami, których nabyli, teraz kiedy jest to ojczyźnie waszej potrzebne i staje się służbą, nie zaś okazją do dorabiania się. Jeśli jednak wybrali wygodny sposób życia i stał się on ważniejszy od miłości, którą każdy z was jest jej winien (choćby za to, że stał się człowiekiem dojrzałym, zdolnym do wyrzeczeń dla osiągnięcia dobra wspólnego), do takich ludzi zew miłości nie ma dostępu, gdyż stali się obywatelami świata Zachodu i sprzedali swoje pierworództwo za kęs pożywienia. Nie warto ich wzywać. Niechaj podzielą los tych, których wybrali.[xv]

Słowa Pana z 1991 roku:
Młodzież polonijna powinna poznawać swój kraj. Mówcie o tym, a zwłaszcza zachęcajcie do przyjazdu do Częstochowy w sierpniu na międzynarodowe spotkanie Papieża z młodzieżą. Wskazujcie zawody, w których będą potrzebni uczciwi i rzetelni fachowcy. Dotyczy to zwłaszcza nauczycielstwa, ale również ludzie wszelkich innych zawodów wymagających wyższego wykształcenia (w znaczeniu: np. ekonomiści, inżynierowie różnych specjalności, prawnicy, lekarze, zwłaszcza specjaliści w zakresie nowych metod leczenia) potrzebni są Polsce, aby uczyć swoją umiejętnością i ludzką postawą przyszłe kadry naukowców. Chciałbym, aby wiedzieli o tym wcześniej, niż wygna ich z Anglii lęk i bieda. Polsce potrzebne są wzorce osobowościowe — uczciwi, dobrzy fachowcy wszelkich zawodów.[xvi]
O zadaniach na przyszłość


Słowa Pana z 1987 roku:
Przymierze moje z wami stało się aktem potencjalnym, dopełnione zaś będzie, kiedy wy przyobleczecie się w nowego człowieka. Ja wiem, że stanie się tak i że nie zawiedziecie Mnie. W tym czasie, który już wyłania się znad horyzontu, nie będziecie mieć innego wyboru, jak tylko ze Mną trwać lub zginąć beze Mnie. Na waszych oczach tak będą ginęły całe narody, miasta milionowe i wielkie połacie ziem, krainy całe.
Nie chcę, żebyście podobni byli wszystkim pseudodemokracjom Zachodu. Chcę, żebyście byli przemienieni jako naród i jako państwo. Macie im ukazywać przez siebie, w jakich nowych formach społecznych żyjecie, jakie wśród was panują stosunki społeczne: muszą one być sprawie­dliwe, a równocześnie powszechne i skromne, bez nadużyć i zepsu­cia. Nie chcę, abyście byli transferem na Wschód wszelkiego zepsucia Zachodu.[xvii]

Słowa Pana z 1988 roku:
Nic się nie zmieni z tego, co wam zapowiedziałem i wiecie, że dla waszego narodu mam pełnię miłosierdzia, ponieważ nie przez jedną nację zostaliście skazani na śmierć.[xviii]

Słowa Pana z 1989 roku:
Wiedzcie, dzieci, i Ja przylgnąłem do was. Przyniosły Mi chwałę nie tylko miliony zamordowanych Polaków (umierając bez buntu wobec Boga i nienawiści do wrogów), lecz także unie zawarte z sąsiadującymi narodami, prawo polskie, filozofia i Konstytucja 3 maja. Brak u was nienawiści i pogardy do wrogów, pomimo że przez takie doświadczenia jak wy nie przeszedł żaden inny naród, bo was zdradzali i zdradzają wszyscy.
Wam zaś, Polakom, powierzam nawrócenie siebie i pomoc wszystkim waszym sąsiadom, pomoc ku wejściu na drogi moje:
— poprzez wszelkie jednostkowe i zbiorowe działania czynione w tym celu (misje);
— poprzez ustanowienie ustroju opartego na prawach moich, który stanie się wzorcem dla innych narodów, jeżeli potraficie zgodnie i w miłości wzajemnej żyć w nim.
Ślepe naśladowanie Zachodu nie jest wam konieczne, że tworzycie swój własny system dla swego narodu według jego potrzeb, a nie potrzeb Szwedów czy Francuzów. Niech ludzie dobrze przemyślą, jaka jest hierarchia rzeczy istotnych w waszym kraju. Bo brzuch nie jest najistotniejszą częścią istoty ludzkiej. We wszystkim powinien być umiar i harmonia. Wszystkie potrzeby człowieka powinny być zaspokajane; i na pewno potrzeba sprawiedliwości i właściwej oceny człowieka, jako osoby ludzkiej z jej prawdziwą godnością ważniejsza jest niż sute i tłuste jedzenie. [xix]

Słowa Pana z 1990 roku:
A to dlatego, że sam dopuściłem, aby zniszczono elitę waszego narodu (od początku wojny przez lata stalinowskie aż do tej pory). Duża też część inteligencji nie powróciła z zagranicy. Dlatego krzywdy wam wyrządzone postanowiłem uzupełnić sam. Jeszcze raz to mówię: najstraszniejszą rzeczą byłoby, gdybyście stracili wiarę w możliwość odrodzenia waszego narodu
Wszyscy jesteście dziećmi moimi. Wy, dzieci moje, macie podstawowe, niezwykle ważne zadanie. Musicie przyoblec je w ciało, uczynić faktem dokonanym na obszarze całego narodu, a wynik tego zadania postawić przed ludzkością. Jeśli mowa o narodzie wybranym, to pytającym cię możesz wyjaśnić, że do tego celu wybrałem was, ponieważ dałem wam odpowiednie przygotowanie: dziesięć wieków historii; a dwa z nich były okresem cierpienia. Matkę zaś moją dałem wam za Przewodniczkę.
Dałem wam już posmak wolności i zobaczcie, co z niej robicie. Natychmiast przejmujecie z Zachodu wszystko, co jest najgorsze, najnędzniejsze i najmarniejsze. Natychmiast prowadzą was w bagno ludzie służący nieprzyjacielowi lub ludzie żądni zysku.
Przestańcie się niepokoić, czujcie się tak, jakbyście zamieszkiwali wyspę, bo królestwo mojej Matki stanie się taką wyspą pokoju wśród tragedii świata.[xx]

Słowa Pana z 1992 roku:
To pokolenie i następne żyć będą już w wolnym kraju i nie wolno im igrać z ofiarą poprzednich pokoleń. Muszą podjąć idee, za które tamci walczyli i umierali, i realizować je, uszlachetniając wedle całej swojej wiedzy, uczciwości i umiłowania wspólnego dobra, jakim jest wasza ojczyzna. Muszą więc szanować ją i bardziej myśleć o tym, co stanowi dobro was wszystkich, niż o swoim osobistym.
Wiecie, że wasz naród ochronię, ale to nie znaczy, że nie przeżyjecie lęku, choroby, a nawet głodu. Ale to już od was samych zależy. Wierzę w to, że dla was (Polaków) będzie to okres mobilizacji najlepszych ludzi w narodzie i ufam, że wtedy właśnie przyjmiecie właściwą Polsce hierarchię wartości i staniecie się jednością. W ciężkich chwilach historii tak właśnie postępowaliście. Jeśli wtedy zwrócicie się do Mnie, otrzymacie wszystko, co będzie wam potrzebne dla prawidłowej odbudowy waszego gmachu państwowego. W tym zaufajcie Maryi i starajcie się jak najszybciej rozpowszechnić Jej słowa. Jeszcze raz powtarzam: „Słów Matki mojej będziecie słuchać”. (…)
Córeczko, przypomnij sobie historię twego kraju za twojego życia. Mieliście 19 lat wolności, którą zniszczyła agresja niemiecka w ciągu jednego miesiąca. Przez kilka następnych lat przeszliście więcej niż inne państwa w ciągu dziesięcioleci. Potem znowu wiele lat byliście w niewoli waszych wrogów ze Wschodu, nie spodziewając się wyzwolenia inaczej niż przez straszliwą — obecnie — wojnę, a teraz jakże szybko rozpadł się Związek Sowiecki. Jeżeli zechcę, wydarzenia tak się zagęszczą, że w ciągu kilku…kilkunastu miesięcy zmieni się mapa polityczna całej ziemi, a kataklizmy sprawią, że i kształt jej kontynentów ulegnie zmianie.
Przygotowujcie się do okresu wielkich napięć dookoła Polski, do narastającego zagrożenia, coraz większego poczucia zagrożenia bezpieczeństwa światowego. W miarę wzrastającego zrozumienia niebezpieczeństw, powinniście zmierzać ku jednoczeniu się i samoobronie. Nad tym wszystkim czuwa Maryja, i Ona będzie inspirowała wasze zespołowe działania. Wtedy też potrzebne staną się nasze teksty i bieżące wskazówki
Czas już, dzieci, abyście przystąpili teraz do omawiania z Matką moją następnych etapów współpracy. Pragnie Ona, aby w Polsce powstawały stowarzyszenia i grupy ludzkie przeciwstawiające się stowarzyszeniom masońskim, które opierają się na wartości pieniądza, prestiżu i władzy, aby realizować swoje plany (plany szatana) poza Mną, a w istocie przeciw Mnie, bowiem pragną niszczyć działanie moje w duszach ludzkich. Takie grupy, zwiastujące nowy sposób życia społecznego w waszym kraju, muszą być oparte na miłości wzajemnej, zrozumieniu wspólnoty celu i na czynnej miłości bliźniego (pełnieniu miłosierdzia). To są te „zespoły” ludzkie, o których mówiliśmy wam dużo od początku.
W waszym kraju będzie lepiej. Jak przedziwnie moja Matka działała wśród was, że myśl o wojnie bratobójczej budzi w was taką odrazę. Matka moja wkracza coraz silniej w wasze życie, a w czasie ogólnych kataklizmów, które są już bardzo bliskie („na dniach”),zobaczycie Jej moc. Bo Ona pragnie i potrafi ujawnić wszystko, co zdrowe w waszym narodzie, i dopuścić do władzy tych, których sama sobie przygotowała.

Słowa Maryi z 1991 roku:
To co teraz nadchodzi, ujawni wam w pełnym świetle wszystko co chore, zatrute, jadowite, i odetnie od tego, co dobre, słuszne a nawet skuteczne w działaniu dla całego waszego narodu. Dlatego nie obawiajcie się, bo uczy was nie nauczycielka, a Matka. Otrzymacie dary Ducha Świętego, które Ja sama będę w was rozwijać, dopóki nie przemienią was w dzieci Boże, służące Ojcu radośnie, gorliwie i z miłością (one nie będą wam odebrane). Nie obiecujemy tego wszystkim, a tylko tym, którzy są do miłości zdolni. Ale takich jest w waszym kraju miliony, a wśród nich tak wielu będzie powracających w skrusze synów marnotrawnych. Pamiętajcie o nich i za nich się módlcie. Ten kocha goręcej, komu wiele odpuszczono. Będziecie świadkami tej duchowej przemiany.
Nie obawiajcie się, bo obiecałam wam, że zajmę się sprawami mojego królestwa i w ten chaos, który u was panuje, wprowadzę ład, sprawiedliwość i pokój — pokój mojego Syna. Nie wiem, czy potrafilibyście (wy, Polacy) wydobyć z siebie tyle nienawiści i złości, aby moje plany mogły być zniweczone. Prosiłam, abyście zawierzyli mojej miłości do was i obietnicom Syna mego. Nie ma dla was innej drogi jak pełnia zawierzenia (Maryja nawiązuje do słów Pana z 6 maja o „zawiśnięciu” na możliwościach Boga). W innej sytuacji nie wytrzymacie presji zła. Ale obiecano wam wyzwolenie i już je macie (w podtekście: tym bardziej możemy liczyć na spełnienie dalszych obietnic). Kiedy spłyną brudy i szumowiny, pozostaną ci ludzie, którzy w tym czasie wykrystalizowali się (dojrzeli do pełni człowieczeństwa, oparli się na Bogu i już się nie ugną) i mogą świadczyć o swoim Mistrzu i Zbawicielu. Nie obawiajcie się, nie jest ich tak mało.[xxi]

O przyszłych polskich przywódcach

Słowa Pana z 1989 roku:
Ale ogólne moje plany będą zrealizowane — a jakie one są, powiedziałem wam. Ludzie mojego ducha pragnący służyć Mnie i wam, całej Wspólnocie Polskiej, będą się ujawniać i wysuwać w czasach trudnych (dużo cięższych jeszcze) i wykażą się swoim działaniem, a nie przemówieniami (Pan powiedział to z ironią). Mnie potrzebni będą ludzie zdolni do podjęcia odpowiedzialności w sumieniu swoim (czyli przed Panem) za służbę waszej Ojczyźnie wedle pełni swoich możliwości — i wedle jakości tej służby dadzą się rozpoznać.[xxii]

Słowa Maryi z 1991 roku:
Obiecuję ci, że w „mojej” Polsce nie będzie rządziła masoneria ani żadne inne obce wam i wrogie władze i organizacje międzynarodowe, ponieważ Ja biorę was w obronę. Tak samo przestań obawiać się zamachu stanu, działań KGB lub wojsk rosyjskich czy niemieckich. Wasi dwaj najwięksi wrogowie rozsypują się; tyle będziecie się ich obawiali co Austrii, która była wiele set lat mocarstwem i szkodziła wam tak jak i tamci.
To wam obiecuję, że w „mojej” Polsce nie dopuszczę do rządów ludzi oddanych nieprzyjacielowi. A głupota pod wpływem darów Ducha Świętego będzie się zmniejszać, ponieważ obudzi się w ludziach sumienie i zainteresowanie sprawami duchowymi, miejscem Boga w życiu człowieka. [xxiii]

O ZACHODZIE

Słowa Pana z 1987 roku:
Europa nie będzie oszczędzona; przeciwnie, cały Zachód wraz ze Stanami Zjednoczonymi ulegnie ruinie. Kraje te ze względu na ogromne zniszczenia staną się ubogie i nie powrócą już do dawnej świetności.
Musiała ujawnić się w pełni zła wola państw żyjących egoistyczną żądzą zdobywania — tylko dla siebie — wszystkiego, co uznały za bogactwo. I Niemcy, i Rosja musiały przejść całą swoją drogę aż do końca. To samo dotyczy Anglii i Stanów Zjednoczonych. Człowiek musi sprawdzić konsekwencje swojego wyboru, tak samo — narody. [xxiv]

Słowa Pana z 1988 roku:
Nie chcę i nie będę ratował tych, którzy całą ludzkość wiodą na stracenie. Przeciwnie, dam im poznać smak trwogi, głodu, bezdomności i nieszczęścia — ostatni mój dar dla tych, którzy Mną wzgardzili używając moich dóbr w nadmiarze i z zaciekłością broniąc ich przed głodnymi i potrzebującymi. [xxv]

Słowa Pana z 1989 roku:
Dlatego nie tylko Stany Zjednoczone, ale i Europa Zachodnia, i państwa odrzucające Mnie, w których jestem zlekceważony i odepchnięty, (…) muszą przejść przez „chrzest krwi”, lęk i cierpienie, aby zdolne były przyjąć to, co jest rzeczywistym życiem i zdrowiem. Rządy takich narodów z całym podłożem, z którego wyrastają, rozsypią się w proch.
Widzicie, dzieci, na całym Zachodzie zanikła potrzeba współżycia z Bogiem (a tym samym sens życia poza konsumpcją). Obojętność państw na cudze krzywdy i egoizm, ponadto wykorzystywanie swego znaczenia i siły do handlu innymi narodami (wy też zostaliście sprzedani) i inne czyny, które słusznie nazywacie ludobójstwem, a Ja dodam: ludobójstwem dokonanym na duszach ludzkich, za które (to ludobójstwo) Zachód jest odpowiedzialny(wydając narody wierzące w ręce walczących z Bogiem)— ukażę wam, że to wszystko, co w obliczu moim jest zbrodnią, Ja, Stwórca wasz mogę osądzić.[xxvi]

Słowa Pana z 1990 roku:
Każdy naród będzie osądzony na miarę swoich win. Nigdy też jedna cywilizacja zepsuta moralnie i bezideowa nie zdołała narzucić reszcie świata tak wiele ze swojej własnej zgnilizny. Dlatego zmycie jej z powierzchni ziemi będzie miało tak szeroki zasięg. Jeśli zaś niektóre państwa, narody i terytoria pozostaną nie zniszczone, to przynajmniej pozbędą się fascynacji cywilizacją Zachodu, który na ich oczach upadnie. A jego upadek będzie haniebny i budzący odrazę.
Pragnę odrodzenia Europy, gdyż dała Mi wielu świętych i służyła, wspomagając przez wiele wieków moje wysiłki ku zgromadzeniu was w jedną owczarnię. Dlatego teraz otwieram jej drogę oczyszczenia się. I te narody, które na nią wejdą, wspomogę i dam im nowe życie. Staną narody i odbiorą to wszystko, czym darzyły braci swoich. W krótkim czasie będą zmuszone znieść ciężar czynów, które w imię nieprzyjaciela popełniały przez stulecia. Nie dziw się, że ich nie podźwigną. Dlatego kilka państw przepadnie, a cały Zachód ulegnie katastrofalnym zniszczeniom i długo trwać tam będzie nędza, rozpacz i załamanie wszelkich nadziei, perspektyw i wyobrażeń o sytości, bogactwie i znaczeniu.
Pragniemy, by zło planujące dla was nowe niewolnictwo ujawniło się — i powoli rzeczywiście odkrywa ono swoje związki, plany destrukcji systemu gospodarczego i deprawacji moralnej. Będziecie widzieli, z kim walczycie. Czas ich panowania jest tak krótki, że niczego trwałego nie dokażą. Runie cały system wartości Zachodu, który objęty został niewidzialną siecią ukrytych knowań. To już ich koniec, dziecko. Nie obawiaj się, Ja ślepych nie sądzę, lecz otwieram im oczy. Tak się stanie i u was. Lecz wy proście, próbujcie i ufajcie. Wzywajcie też miłosierdzia mego na głowy głuchych, zarozumiałych i zaślepionych. Nie śpijcie, dzieci! Upadek materialny Zachodu będzie upadkiem władzy tajnego związku nienawiści. Wspólnota interesów nigdy nie może przeżyć rozpadu tego, co wiązało ludzi, jeśli nie było w tym miłości.[xxvii]

Słowa Pana z 1992 roku:
Jedynym ratunkiem dla was jest obalenie starych, zmurszałych struktur, obecnie wam panujących, z których sami nie potraficie się oswobodzić. Dlatego uczynię to Ja dla waszego dobra, dzieci. Nie tylko was oswobodzę, ale stworzę wam właściwe warunki do oczyszczenia się i odrodzenia duchowego. Jednakże jest to ostateczny sposób uratowania was i więcej się już nie powtórzy. Jeśli teraz nie zdobędziecie się na przylgnięcie do Mnie i zaufanie Mi we wszystkim, co uczynię, nie odrodzicie się i dalsze istnienie ludzkości będzie już tylko schyłkiem biologicznej wegetacji, aż do martwoty i rozkładu.
To, co teraz się stanie, przyspieszy rozwój duchowy i zrozumienie współzależności w społeczeństwach prymitywnych, a jednocześnie zniszczy wszelkie złudzenia, które wytworzyła sobie cywilizacja pieniądza, występująca przeciw Mnie, bo sprzeciwiająca się wszystkim moim prawom, przede wszystkim przykazaniom miłości Boga i bliźniego. To, sami wiecie, obejmuje cywilizacje technicznie najbardziej postępowe, a wyzbyte wszelkich hamulców moralnych (was też przecież sprzedano) — poza zasłoną pruderii, fałszu i zakłamania, którą się osłaniały przed ostatnio zmniejszającą się liczbą ludzi żyjących według moich praw. Ja teraz osądzę wszystkie poczynania rządów wybranych przez ich społeczeństwa i wina spadnie nie tylko na te rządy, lecz i na ludność, która je wybrała i im zawierzyła. Nie zawsze jest to sprawa zniewolenia — tak jak u was było — bywa, że to rezultat u jednych przekupstwa (politycznego), u innych absolutnej obojętności na moralne skutki swojego wyboru. Chodzi o „demokracje” zachodnie (Pan mówi to z ironią). Bałwochwalcza cześć dla pieniądza sięga tam aż po najwyższe struktury władzy. Powiedziałem „bałwochwalcza”, bo dwom panom służyć nie możecie. Jeśli liczycie na zapłatę, otrzymacie ją — od księcia tego świata.
Ja tak działam, aby spełniały się moje plany ratowania was lub też usuwam przeszkody, które budowaliście przez stulecia (np. kolonializm zmieciony w następstwie dwóch wojen światowych w tym stuleciu; a teraz usunę te państwa, które stanowią zaporę, tamę dla dalszego rozwoju narodów, np. w Europie przede wszystkim Niemcy).I runie cała sytość Zachodu.
Mówiłem wam, że świat wybierając błędy, musi dotrzeć do ich kresu, aby zauważyć, że poszedł fałszywą drogą. Inaczej niczego się nie nauczy. Mówię tu o zbiorowej woli państw. Powiedziałem już „dosyć” (o ZSRR). Teraz powtórzę to nie tylko Związkowi Radzieckiemu, lecz całemu światu. Chcę jednak, żeby Zachód zauważył, że kataklizmy są tylko formą realizacji moich planów, że za nimi stoi wola moja, która raz jeszcze chce dać wam szansę nowego życia.
Narody, które przeżyją ten okres, dopiero wtedy zaczną się zastanawiać, jak doprowadziły siebie do stanu zezwierzęcenia, nie tylko fizycznego, ale duchowego, odrzucając istotę kultury europejskiej, którą stworzyło chrześcijaństwo. Waszym zaś zadaniem nie będzie wtedy rachunek sumienia, a konsolidacja narodu wokół prawdziwych wartości. Najważniejszą z nich powinno stać się dla was wspólne dobro.[xxviii]

PAN MÓWI NIEMCZECH I NIEMCACH (SŁOWA Z 1990 ROKU)

Niemcy jako mocarstwo skończą się bezpowrotnie i koniec tego państwa wstrząśnie całą Europą. To, co się w tej chwili wśród nich ujawnia, ukazuje Europie ich właściwą naturę, do tej pory skrywaną pod maską „ucywilizowania”. Dlatego nie będą mieć żadnej pomocy ani przyjaciół, gdy ich dotkną kataklizmy. (…) Niemcy ze Wschodu (zwłaszcza Prusacy) mają za sobą wychowanie sowieckie, a dalszą przeszłość zbrodniczą — przeszłość, której nigdy nie żałowali (poza małymi grupami). Dlatego podatni będą na wszelką prowokację nieprzyjaciela (szatana).Ale wy się nie lękajcie. Już nigdy stopa żołnierza niemieckiego nie stanie na waszej ziemi (będącej królestwem Maryi, w którym Ona już ma władzę). Kataklizmy dokończą dzieła zniszczenia w Niemczech.
Dla Niemców mam inne słowa. Zawieszam nad nimi mój sąd. Ich czyny osądzą ich przed światem. Oczekiwałem od nich wstydu i żalu za to, co uczynili ze sobą i względem innych narodów. Dałem czas na poruszenie sumień, na naprawienie krzywd, na postanowienie zmiany i zwrócenie się ku Mnie. Lecz oni, pewni swej bezkarności, zwrócili się ku światu, na jego bogactwach budując swoją przyszłość. Nie chcą się zmienić, nie Mnie pragną, lecz władzy, bogactwa i mocy, by znowu powrócić do dawnych błędów. Dlatego nie ostrzegam ich, że przyszłości dla nich już nie ma. Zakończą swój żywot jako państwo w pełni swych nie odpokutowanych win.
Nie wygubię wszystkich Niemców, lecz sprawię, że pycha ich zostanie zmiażdżona, bogactwa stracone, kraj zrujnowany, a na większości ziem rozleje się morze. Staną się rozbitkami państwa, któremu wyrwę serce, gdyż stolicę uczynili siedliskiem złych knowań i nienawiści. (…) I nie sądź, że Ja będę ich „karał”. Ja tylko dopuszczę, aby powróciło i wyładowało się na nich ich własne zło. Zbyt długo służyli nieprzyjacielowi jako narzędzie chętne, posłuszne i gorliwe. Zbyt długo wierzyli, że im wolno przekraczać wszystkie moje prawa, że sprzyjam ich zbrodniom i wybaczam je. Prawdziwie — od dawna już nie uznają Mnie i nie liczą się ze Mną. Przeciwnie, nazywając się krajem chrześcijańskim szerzą kłamstwo, bo wprowadzili w środek Europy wilcze prawa i jak wilki zginą, aby owce moje mogły żyć bezpiecznie.[xxix]

PAN MÓWI O AUSTRII (SŁOWA Z 1989 ROKU)

Uratowałem Austrię, gdyż błagała Matkę moją o ratunek. Lecz nie jest wdzięczna, znów stała się pyszna i jest siedliskiem wielu zbrodniczych działań; dlatego ani jej, ani Wiednia bronić nie będę.[xxx]

O ANGLII I ANGLIKACH (SŁOWA Z 1990 ROKU)

Mówi Pan:
Anglia jest typowym przykładem innych państw Zachodu, które osiągnęły bogactwo, jak im się wydaje, bez mojej pomocy. Prawdą jest, że wiele otrzymali od nieprzyjaciela za cenę odwrócenia się ode Mnie, zlekceważenia mojej miłości oraz za cenę odrzucenia (podeptania) prawa miłości bliźniego u siebie i w stosunku do innych narodów (kolonie, kraje europejskie, nawet zbrodnie fałszu, kłamstwa i obłudy przeciw narodowi polskiemu).

Mówi Maryja:
Złowróżbna jest przyszłość Anglii, z powodu odrzucenia etyki mojego Syna, z powodu zlekceważenia Jego Ofiary i z powodu ogólnej obłudy w stosunku do Boga. Prezentują się światu jako naród chrześcijański, a Bóg dla nich nic nie znaczy; wstydzi się za nich całe niebo.[xxxi]

PAN MÓWI O STANACH ZJEDNOCZONYCH (SŁOWA Z 1990 ROKU):

Chcę ci powiedzieć, córko, że żadne z wielkich miast nie pozostanie nienaruszone, i to nie zawsze z powodu działania żywiołów. Otóż w czasie zagrożenia i paniki nastąpi chaos wśród władz administracyjnych, gdyż ujawnią się i wypłyną na powierzchnię wszystkie siły dotychczas ukryte. [xxxii]

PAN MÓWI O JAPONII I JAPOŃCZYKACH (SŁOWA Z 1992 ROKU)

Powiem ci, że Japonia będzie się nawracała powoli. Nawróci się goręcej po załamaniu potęgi ekonomicznej i jednoczesnym przejściu przez kataklizmy. Tu cały naród stanie przed widmem zagłady, a upadek i rozpad Stanów Zjednoczonych zmieni ich nawyk naśladowania tego, co bogate i znaczące. Pamiętaj, synu, że Japonia nosi na sobie wielki ciężar nieodżałowanych i nie odpokutowanych zbrodni, przede wszystkim względem Chin. (Ze zbrodniami wobec rasy białej było inaczej, bo zderzyli się ze sobą „drapieżnicy”). Japończycy zostali upokorzeni w swej dumie i wszelkie wysiłki włożyli w to, aby odzyskać poczucie własnego znaczenia. Widzisz, synu, oni o upokorzenie państwa obwiniali wrogów, a przecież sami wychowywali się od wieków w okrucieństwie wzajemnym. Teraz doznają okrucieństwa żywiołów. A z aniołami mojej sprawiedliwości, wykonawcami woli Boga, walczyć się nie da. [xxxiii]

O NADCHODZĄCYCH KONFLIKTACH ZBROJNYCH

Słowa Pana z 1990 roku
Teraz zbliża się czas grozy i zamętu. Nadchodzą chmury tak czarne, iż budzą grozę nawet wśród tych, którzy zamierzają mord — dlatego wciąż zwlekają. Lecz nienawiść rośnie i ojciec nienawiści trzyma ich w swej władzy. On wie, że musi odejść i postara się, by zabrać ze sobą jak największą ilość swoich wyznawców. Dlatego będzie wojna, wojna straszna, w których użyjecie przeciw sobie broni dotąd nie stosowanych. Kamień niezgody wrzucony w wody Zatoki Perskiej rozprzestrzeni swoje piekielne kręgi dalej, szerzej i okropniej, niż to mógłby sobie wyobrazić ślepy człowiek. Dlatego tak straszny stanie się koniec Rosji i wielu z narodów przez nią związanych. Ocaleją te narody, które bronić będą pokoju i pomagać sobie wzajem. Inne przejdą przez śmierć i zniszczenie (…)Teraz jest czas sądu nad narodami. Osądzą się same. Osądzą wedle potęgi nienawiści, kłamstwa, pychy i umiejętności mordu, które to dary nieprzyjaciela przyjęły, rozwinęły i wyniosły na ołtarze życia państwowego. Was (Polaków)wśród nich nie będzie. Macie trwać w pokoju w obronie swych granic i służyć sobie wzajemnie w imię moje.Wtedy ocalejecie.[xxxiv]

Słowa Pana z 1991 roku:
Cała Mała Azja stanie w ogniu. Dzieci, dookoła nie będzie spokoju, ale wy bądźcie pewni mojego błogosławieństwa. Daję je słabym właśnie dlatego, że go bardziej potrzebują. Daję wam też na prośby całej waszej Polskiej Rodziny w niebie, którym nie może się oprzeć moja sprawiedliwość dla nich, a moje miłosierdzie dla was.

---------------------------
żródło:
http://drnowopolskiblog.nowyekran.pl/po ... tatecznych
http://dzieckonmp.wordpress.com/2012/06 ... edjugorie/

_________________
+ Z Bogiem i Maryją.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 1 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  

cron

Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu, jak była na początku, teraz i zawsze i na wieki wieków. Amen.
Czytając to Forum DDN, wyrażam swoją Miłość do Maryi i Jezusa Chrystusa, wierząc w Jego Wszechmoc i Miłosierdzie.

"Od Prawdy zależy przyszłość naszej Ojczyzny" - święty Jan Paweł II


Sanktuarium Matki Bożej Kębelskiej w Wąwolnicy Jezu Ufam Tobie!

+ Ewangelia na każdy dzień     + Pismo Święte     + Katechizm Kościoła Katolickiego     + Portal Radio Maryja     + Słuchaj Radia Maryja, przez internet   
Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies. Polityka cookies. ;   Polityka prywatności.