Forum DDN - Drogowskazy do Nieba.
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 3 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Autor Wiadomość
Admin_DDN
 Tytuł: Ludwik Maria Grignion de Montfort
PostNapisane: 1 lut 2012, o 15:29 
Offline
1000p
1000p
Postów: 6492
Skąd: Polska
W chwili swej śmierci Ojciec Montfort zostawia Kościołowi duchową spuściznę o wielkiej wartości. Z doświadczeń jego życia duchowego, z jego pracy misjonarza apostolskiego, z pism i świadectwa jego życia, wyłania się duchowość, godna uwagi dla współczesnego człowieka.
1. Miłość do Chrystusa, Wcielonej Mądrości Przedwiecznej

Kontemplując tajemnicę wcielenia, jest olśniony bezgraniczną miłością Boga, który sam stał się człowiekiem, aby człowieka ocalić. O tej nieskończonej miłości pisze w książce „Miłość Mądrości Przedwiecznej”. Mądrością Przedwieczną jest dla niego Jezus, którego pragnął, kochał i bezustannie poszukiwał. A najlepszą do Niego drogą jest Maryja. Podkreśla z mocą również inną drogę, tę, którą wybrał Jezus: krzyż.

Oddanie na krzyżu za nas życia jest najlepszym i największym dowodem miłości do nas. „Nie ma krzyża bez Jezusa, ani Jezusa bez krzyża”. Wybrać Jezusa w chwili cierpienia w naszym życiu, to dać dowód jego umiłowania, to otworzyć Mu drzwi naszego serca i pozwolić Mu w nim zamieszkać.
2. Umiłowanie człowieka

Ojciec Montfort rozpoznał i umiłował Chrystusa w drugim człowieku. „Jakże nie kochać bliźniego? Przecież to żywe odbicie samego Boga, arcydzieło Jego rąk, przyjaciel Jego miłującego serca, brat Jezusa Chrystusa. To świątynia Ducha Świętego”.

W samym umiłowaniu człowieka, Ojciec Montfort daje pierwszeństwo ubogiemu, odrzuconemu, pogardzonemu. „On jest żywym obrazem Jezusa Chrystusa, jego najpiękniejszym dziedzictwem, samym Chrystusem”. Ojciec Montfort ukazał nam wzór umiłowania i służenia ubogim: potrafił im okazać czułość, troskę, a w obcowaniu z nimi okazać szacunek, jaki okazuje się wielkim tego świata.
3. Umiłowanie Najświętszej Maryi Panny

Pod koniec życia św. Ludwik napisał „Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny”. Książka ta, znana dziś na całym świecie, wskazuje jak bardzo jest nam potrzebne nabożeństwo do Maryi, gdyż pochodzi ono od samego Boga. „Jezus Chrystus przyszedł na świat przez Najświętszą Dziewicę Maryję, toteż i przez Nią winien zapanować nad światem” (fragment z traktatu).

W oparciu o doświadczenia osobiste proponuje zawierzyć całkowicie Jezusowi, przez Maryję. Mówi o tym w następujących słowach: „Wszystko co czynię, w Niej i przez Nią czynię: oto sekret świętości, aby być zawsze wiernym Bogu, aby pełnić we wszystkim jego wolę”.

Jako najpiękniejszą modlitwę do Maryi Ojciec Montfort z siłą i przekonaniem zaleca modlitwę różańcową. Różaniec to najlepszy środek, aby zaprosić Jezusa do królowania w nas.

Papież Jan Paweł II zaprosił nas również do tej modlitwy, ukazał nam jej doskonałość i dodał Tajemnice Światła: „Przez Różaniec, wierzący dostępuje licznych łask z rąk Matki Odkupiciela”.

źródło: http://www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TS ... rt_03.html

_________________
+ Z Bogiem i Maryją.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Admin_DDN
 Tytuł: Re: Ludwik Maria Grignion de Montfort
PostNapisane: 1 lut 2012, o 15:31 
Offline
1000p
1000p
Postów: 6492
Skąd: Polska
Dziedzictwo Montfortańskie w Polsce — Jan Paweł II, kard. Stefan Wyszyński, św. Maksymilian Kolbe

Postać św. Ludwika Grignion jest tylko pozornie mało znana wiernym w Polsce. Choć z pewnością jego pisma częściej czytane przez osoby konsekrowane, to jednak głęboka pobożność maryjna tego świętego, tak przecież bliska polskiemu katolicyzmowi, sprawia, że również wielu świeckich pogłębia swe życie duchowe pod jego przewodnictwem.

Możemy wskazać trzy wielkie postacie, które kierując się postawą zawierzenia Maryi, wniosły wielki wkład w dziedzictwo Kościoła powszechnego: Św. Maksymiliana Marię Kolbego, Sługę Bożego Stefana Wyszyńskiego oraz Sługę Bożego papieża Jana Pawła II.

Św. Maksymilian Kolbe już w czasach studiów w Rzymie, gdzie narodził się jego zamysł stworzenia Rycerstwa Niepokalanej, był wiernym czytelnikiem dzieł św. Ludwika de Montforta. W późniejszym czasie utworzone przez niego wydawnictwo wielokrotnie wydawało pisma św. Ludwika Grignion, przyczyniając się do szerzenia duchowości zawierzenia Maryi. Ten „szaleniec” Niepokalanej musiał całkowicie zawierzyć Maryi. W godzinie próby w obozie koncentracyjnym bez wahania wystąpił z szeregu więźniów, aby dla ratowania bliźniego oddać za niego swe życie.

Kardynał Stefan Wyszyński w czasie swojego trzyletniego uwięzienia spisywał dzień po dniu swoje przeżycia. Pod datą 8 grudnia 1953 roku zapisał: „Przez trzy tygodnie przygotowywałem duszę swoją na ten dzień. Idąc za wskazaniami błogosławionego Ludwika-Marii Grignion de Montforta zawartymi w książce: „O prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Marii Panny” — oddałem się dziś przez ręce mej Najlepszej Matki w całkowitą niewolę Chrystusowi Panu. W tym widzę łaskę dnia, że sam Bóg stworzył mi czas na dokonanie tego radosnego dzieła”.

Postawa zawierzenia, jaka towarzyszyła Prymasowi Polski w czasie uwięzienia, wydała swe owoce: Jasnogórskie Śluby Narodu ogłoszone na Jasnej Górze 26 sierpnia 1956 roku. Tak rozpoczął się dziesięcioletni okres przygotowań do obchodów milenijnych chrztu Polski.

Papież Jan Paweł II tak pisał o swym spotkaniu z doktryną Św. Ludwika do Montfort: „Święty Ludwik-Maria Grignion de Montfort stanowi dla mnie postać znaczącego odniesienia, która mnie oświecała w ważnych chwilach mego życia, kiedy byłem ukrytym seminarzystą i kiedy pracowałem w fabryce Solvay w Krakowie. Mój kierownik duchowy poradził mi rozważać „Traktat o Prawdziwym Nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny”. Przeczytałem i ponownie czytałem wiele razy z wielką korzyścią duchową tę cenną książeczkę ascetyczną, której niebieska okładka poplamiła się od sody. Umieszczając Matkę Chrystusa w relacji z tajemnicą Trójcy, Montfort pomógł mi zrozumieć, że Dziewica należy do planu zbawienia z woli Ojca, jako Matka Słowa Wcielonego, że Ona poczęła przez działanie Ducha Świętego”.

„Totus Tuus... Formuła ta nie ma tylko charakteru pobożnościowego, nie jest wyrazem tylko dewocji, lecz jest czymś więcej. Muszę dodać, że przekonanie do takiego właśnie nabożeństwa zrodziło się we mnie w okresie, gdy podczas drugiej wojny światowej pracowałem jako robotnik w fabryce... Staje mi przed oczami mała książeczka w niebieskiej okładce (...), podobna do modlitewnika, była wtedy przeze mnie czytana w ciągu wielu dni i tygodni. Nie tylko w ten sposób, żeby ją raz przeczytać i odłożyć. Czytałem ją, jeśli tak można powiedzieć, tam i z powrotem. Z tej książki nauczyłem się, co to właściwie jest nabożeństwo do Matki Bożej”.




Zgromadzenie Braci Gabrielistów w Polsce


Spośród różnych zgromadzeń czerpiących z duchowości św. Ludwika de Montfort w Polsce istnieje Zgromadzenie Braci Montfortan św. Gabriela. Bracia przybyli w 1998 roku i żyją obecnie w Częstochowie. Pochodzą z różnych krajów i pracują jako nauczyciele języków obcych, prowadzą rekolekcje w swoim domu i angażują się w katechizację młodzieży w innych ośrodkach. Wybór Częstochowy nie był dziełem przypadku. To właśnie w celu przybliżenia sylwetki Ojca Montforta i jego pobożności maryjnej, podjęcia pracy wychowawczej wśród młodzieży i przyjmowania pielgrzymów, chcących nawiedzić Sanktuarium, Bracia Gabrieliści zbudowali „Dom Świętego Gabriela”. Spełnia on funkcje ośrodka rekolekcyjnego i domu pielgrzyma. Jest miejscem spotkań, konferencji, rekolekcji dla świeckich i duchownych, którym bliska jest pobożność maryjna według charyzmatu św. Ludwika de Montfort, jednocześnie dom jest siedzibą zgromadzenia

źródło: http://www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TS ... rt_02.html

_________________
+ Z Bogiem i Maryją.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Admin_DDN
 Tytuł: Re: Ludwik Maria Grignion de Montfort
PostNapisane: 1 lut 2012, o 15:32 
Offline
1000p
1000p
Postów: 6492
Skąd: Polska
Ks. Stanisław Hołodok
Święty Ludwik Maria Grignion de Montfort

Urodził się 31 I 1673 r. w bretońskim miasteczku Montfort we Francji jako drugi z 18 dzieci Jana Baptysty i Joanny. Jego ojciec był adwokatem. Rodzice św. Ludwika wywodzili się ze znanego we Francji szlacheckiego rodu, choć nie byli ludźmi zamożnymi. Nasz Święty, jak i jego brat postanowił zostać kapłanem; sześć sióstr obrało stan zakonny. Początkowo uczył się w miejscowej szkole, następnie w słynnym kolegium jezuickim w Rennes, natomiast teologię studiował u sulpicjanów w Paryżu. W roku 1700 został wyświęcony na kapłana i obrał swój program pracy kapłańskiej, który można streścić w następujących słowach: „Odczuwam wielkie pragnienie umiłowania Pana naszego i Jego świętej Matki. Chciałbym jako prosty i ubogi kapłan uczyć biednych wieśniaków i zachęcać do nabożeństwa do świętej Dziewicy” (W. Zaleski). Po święceniach pracował jako kapelan szpitala w Poitiers (1701 — 1703) i tu razem z Marią Ludwiką Trichet założył żeńskie zgromadzenie Córek Bożej Mądrości, przeznaczając je do opieki nad chorymi. Następnie, zgodnie ze swoim postanowieniem, poświęcił się pracy misjonarskiej. Był wędrownym misjonarzem, odwiedzał mieszkańców miast, miasteczek, osad, wsi. Wygłosił w swoim kapłańskim posługiwaniu blisko 200 misji i rekolekcji. Poszczególne misje trwały około 5 tygodni. Św. Ludwik głosił kazania, uczył religijnych śpiewów, spowiadał, zapisywał uczestników misji do bractw (religijne stowarzyszenie świeckich): Różańca Świętego, Pokutników, 44 Dziewic, Milicji św. Michała i Przyjaciół Krzyża. Działalność misjonarską wzmacniał swoim intensywnym życiem duchowym, modlitwą i licznymi umartwieniami. Duszpasterstwo św. Ludwika nie podobało się miejscowym księżom (był dla nich konkurencją, traktowano go jako intruza). Wśród jego wrogów byli też janseniści (między innymi głosili predestynację, czyli przeznaczenie pewnych kategorii ludzi do zbawienia, innym grupom tego odmawiano), których w swojej działalności zwalczał.

Św. Ludwik wiele wycierpiał w swoim życiu, miał bowiem, jak wyżej wspomniano, licznych przeciwników. „Całe jego życie było nie tylko ustawiczną walką z przeciwnościami, ale na pozór jedną wielką porażką. Ile trzeba było świętości, ile bezbrzeżnej wiary, aby nie załamać się. (...) Nie był minimalistą ani flegmatykiem. Był wielkim gwałtownikiem z tych, co porywają Królestwo niebieskie. (...) Zabraniano mu wstępu na ambonę tam, gdzie jego słowo spowodowało najwięcej nawróceń” (J. Rybałt). Przeszkadzano mu w budowie Kalwarii, Dróg Krzyżowych, które były budowane na zakończenie misji. Budowali je pod przewodnictwem św. Ludwika uczestnicy misji, zarówno szlachta, jak i mieszczanie oraz chłopi. Przepędzano go (z zazdrości) z diecezji do diecezji, mimo że papież Klemens XI pozwolił mu na głoszenie słowa Bożego w całej Francji. Św. Ludwik założył też męskie zgromadzenie Towarzystwo Maryi, polecając mu nauczanie ubogiej młodzieży, pielęgnowanie chorych w szpitalach i przytułkach oraz niesienie pomocy tym, którzy o nią poproszą.

Św. Ludwik słynął z umiłowania Matki Bożej i gorącego do Niej nabożeństwa. Oddał się Jej w niewolę miłości na wyłączną własność. Wierzył w Jej potężne pośrednictwo u Boga i uważał, że przez Nią łatwiej iść do Chrystusa. Napisał w celu propagowania tego nabożeństwa „Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny” W rozdziale: „Totus Tuus” (zawołanie biskupie papieża Jana Pawła II) — „Cały Twój” pisał: „Ponieważ cała doskonałość nasza polega na upodobnieniu się do Jezusa Chrystusa, na zjednoczeniu z Nim i poświeceniu się Jemu, dlatego najdoskonalszym z nabożeństw jest niewątpliwie to, które nas najdoskonalej upodabnia do Jezusa Chrystusa, najściślej z Nim jednoczy i całkowicie Jemu poświęca. Ponieważ ze wszystkich stworzeń najpodobniejsza do swego Syna jest Maryja, dlatego spośród wszystkich nabożeństw tym, które duszę najpełniej poświęca naszemu Panu i z Nim jednoczy, jest nabożeństwo do Najświętszej Panny, Jego Matki. Im bardziej dusza poświęca się Maryi, tym pełniej będzie należeć do Jezusa Chrystusa. Dlatego doskonałe poświecenie się Jezusowi Chrystusowi jest niczym innym, jak doskonałym i całkowitym oddaniem się Najświętszej Pannie. Na tym polega nabożeństwo przeze mnie głoszone” (Kalendarz Liturgiczny Archidiecezji Białostockiej 2004 — 2005, s. 247). Nabożeństwo św. Ludwika praktykowali papieże: św. Pius X, Benedykt XV i Pius XI. Czyni to też papież Jan Paweł II.

Wyczerpany nadmierną pracą św. Ludwik odszedł do Pana w wieku 43 lat 28 IV 1716 roku. Beatyfikował go papież Leon XIII w roku 1888, natomiast kanonizował papież Pius XII w roku 1947. Jego grób znajduje się w kościele w St. Lament-sur-Serve.

Liturgiczny obchód ku czci św. Ludwika Grignion de Montfort przypada na dzień 28 kwietnia i ma rangę wspomnienia dowolnego

Zakończmy nasze przypatrywanie się św. Ludwikowi mszalną modlitwą (kolekta): „Boże, wiekuista Mądrości, Ty świętego Ludwika Marię, kapłana, uczyniłeś gorliwym świadkiem i nauczycielem pełnego oddania się Chrystusowi, Twojemu Synowi, przez ręce Jego Najświętszej Matki. Pozwól, abyśmy idąc tą duchową drogą, na świecie szerzyli Twoje Królestwo”.

źródło: http://www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TS ... tfort.html

_________________
+ Z Bogiem i Maryją.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 3 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  


Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu, jak była na początku, teraz i zawsze i na wieki wieków. Amen.
Czytając to Forum DDN, wyrażam swoją Miłość do Maryi i Jezusa Chrystusa, wierząc w Jego Wszechmoc i Miłosierdzie.

"Od Prawdy zależy przyszłość naszej Ojczyzny" - święty Jan Paweł II


Sanktuarium Matki Bożej Kębelskiej w Wąwolnicy Jezu Ufam Tobie!

+ Ewangelia na każdy dzień     + Pismo Święte     + Katechizm Kościoła Katolickiego     + Portal Radio Maryja     + Słuchaj Radia Maryja, przez internet   
Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies. Polityka cookies. ;   Polityka prywatności.